Radni nie chcą dawać prezentów
Część miejskich radnych nie chce przekazać KRUS za darmo działki na budowę nowego oddziału w Szczytnie. Na ostatniej komisji rozpatrywali trzy warianty tej transakcji. O przekazanie takiego terenu do miasta zwrócił się Henryk Żuchowski, dyrektor Oddziału Regionalnego KRUS w Olsztynie.
Henryk Żuchowski jako mieszkaniec Szczytna dobrze zna miasto i teraz, jako dyrektor Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oddział w Olsztynie. Dlatego to on wskazał zaniedbaną działkę przy ulicy Nauczycielskiej na ewentualne miejsce wybudowania siedziby KRUS w Szczytnie i wystąpił o jej bezpłatne przekazanie.
Obecnie KRUS w Szczytnie dzierżawi budynek przy ul. 1-go Maja 35.
Są za ale... za kasę
Radni godzą się na budowę nowej siedziby KRUS w Szczytnie, ale nie chcą działki oddać za darmo. Z wniosku złożonego przez KRUS wynika, że samorząd miejski miałby przekazał ją na rzecz Skarbu Państwa nieodpłatnie. Chodzi o teren o powierzchni 2409 m2, który znajduje się przy ulicy Nauczycielskiej w Szczytnie. Miałby tam powstać dwukondygnacyjny budynek o powierzchni 200 metrów kwadratowych, garaż oraz miejsca parkingowe.
- Myślę, że nikt nie jest przeciwko tej inwestycji – mówił na komisji radny Rafał Kiersikowski. - Ale niewiele jest też samorządów, które rozdawałyby takie prezenty za 450 tys. zł, bo taka jest mniej więcej wartość tej działki. Powinniśmy znaleźć jakąś formułę, która byłaby dobra dla miasta. Skoro KRUS ma 2 mln zł na inwestycję, to myślę, że może też znaleźć 450 tys. zł na kupienie tej działki.
Wyprowadzili instytucje...
Przekazania działki broniła radna Teresa Moczydłowska.
- Taka inwestycja to dodatkowe miejsca pracy – mówiła. - Do tej pory w naszym mieście było tak, że wszystkie instytucje stąd uciekały. Może warto zmienić ten trend. Każda instytucja ze stałą siedzibą, to mocniejsze miasto.
Z klei Beata Boczar pytała, ilu mieszkańców Szczytna będzie korzystało z KRUS. Co wywołało kłótnię pomiędzy nią a radną Moczydłowska, bo wiadomo, że rolników w Szczytnie właściwie nie ma, a nawet jeśli jacyś są, to bardzo niewielu.
- Na pewne rzeczy trzeba patrzeć nieco szerzej jeśli chcemy rozwijać nasze miasto, bo wcześniej – wytknęła radnej Boczar Teresa Moczydłowska. - Za wcześniejszych rządów udało się z miasta wyprowadzić wiele instytucji. To nie było dobre. Poza tym można przecież wystąpić do rządu o jakąś rekompensatę, aby nasze miasto nie było stratne.
Trzy możliwe warianty
Po tej burzliwej dyskusji radni przeszli do głosowania nad trzema wariantami: za bezpłatną darowizną było 3 radnych, przeciw 8, za sprzedażą Skarbowi Państwa za cenę niższą niż rynkowa - wszyscy radni byli przeciw. Z kolei trzeci wariant zbycie bezprzetargowe za wartość oszacowaną przez rzeczoznawcę poparło 8 radnych, a 3 było przeciw.
Stanowisko komisji jest tylko opinią. Losy przekazania rozstrzygną się na wrześniowej sesji rady miejskiej. Wówczas radni głosować będą uchwałę.
Radni nie rozumieją...
Henryk Żuchowski, dyrektor Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego oddział w Olsztynie.
- Dziwię się, że nie zostałem zaproszony na komisję, aby wytłumaczyć niektórym radnym, bo najwyraźniej się nie orientują w całej sprawie – mówi Henryk Żuchowski. - Nie bardzo rozumiem też dlaczego rozpatrywano trzy warianty skoro ja zwróciłem się z konkretną prośbą o bezpłatne przekazanie tej działki. Szczytno powinno korzystać na tym, że ma dyrektora w KRUS, który chce tu inwestować. Dziwi mnie ten opór. To działanie na szkodę własnego miasta. Ze Szczytna już uciekły główne siedziby zakładu energetycznego, dyrekcji poczty, czy PKO. Czy teraz ma uciec też KRUS? Dziwię się niektórym radnym, że nie są w stanie tego zrozumieć. Taka inwestycja to gwarancja istnienia w Szczytnie tej instytucji.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

