Tygodnik Szczytno

Środa, 7 Październik
Imieniny: Artura, Fryderyki, Petry –

Reklama

Reklama

Pszczelarstwo, zioła i biznes we własnym tempie. „Płonka” w zamku w Szczytnie.

Nie było wykładu zza stołu. Były zapachy, zioła, rozmowa o pszczelarstwie i pytanie, czy biznes zawsze musi rosnąć szybciej. W Sali Wystawienniczej Zamku Krzyżackiego w Szczytnie odbyło się spotkanie z Płonką – pszczelarką, artystką i kolekcjonerką zapachów.

  • Data:

Tematem spotkania była nie tylko natura, ale też sposób prowadzenia działalności.

Płonka opowiadała o pracy opartej na rytmie pór roku, własnym tempie i świadomym ograniczaniu pośpiechu. W rozmowie pojawił się więc także slowbiznes – model, w którym liczy się nie tylko sprzedaż, ale też sposób pracy i relacja z tym, co się tworzy.

 

ZAMIAST PREZENTACJI – ZIOŁA NA STOLE

Spotkanie miało też część praktyczną.


Reklama

Uczestnicy poznawali zioła i komponowali własne mieszanki na napary. Powstały trzy warianty: na energię, spokojny wieczór oraz lekkość po posiłku.

To właśnie ta część najlepiej pokazała, czym było całe wydarzenie – mniej teorii, więcej doświadczenia, zapachu i rozmowy.

 

BIZNES, KTÓRY NIE GONI

W czasach, gdy działalność mierzy się tempem wzrostu, zasięgiem i liczbą sprzedanych produktów, opowieść Płonki szła w inną stronę.

Reklama

Nie o tym, jak robić więcej, ale jak robić swoje i nie zgubić po drodze sensu.

Spotkanie w szczycieńskim zamku połączyło więc trzy światy: pszczelarstwo, zielarstwo i przedsiębiorczość opartą na własnym rytmie.

I właśnie ten ostatni wątek został z uczestnikami chyba najdłużej.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama