Tygodnik Szczytno

Poniedziałek, 19 Październik
Imieniny: Hanny, Klementyny, Łukasza –

Reklama

Reklama

Przyjechał Oplem z przyczepką po cudze drewno. Wpadł, a policja odkryła kolejną kradzież

Nocna wyprawa po drewno w Jedwabnie skończyła się dla 47-letniego mieszkańca gminy Wielbark dwoma zarzutami. Mężczyznę przyłapał świadek, który nie pozwolił mu odjechać z łupem. Gdy sprawą zajęli się szczycieńscy policjanci, wyszło na jaw, że podejrzany miał na koncie również włamanie. Łączna wartość skradzionych rzeczy przekracza 10 tys. zł.

  • Przyjechał Oplem z przyczepką po cudze drewno. Wpadł, a policja odkryła kolejną kradzież.
  • Data:

Był piątek, 16 października, kilka minut po godzinie pierwszej w nocy. Na jednej z posesji w Jedwabnie pojawił się mężczyzna, który zaczął ładować drewno. Zauważył go mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Wiedział, że posesja należy do jego znajomego. Ujął mężczyznę i wezwał policję.

Na miejsce przyjechał patrol Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

– 47-letni mieszkaniec gminy Wielbark przyznał policjantom, że przyjechał na miejsce Oplem z przyczepką w celu kradzieży drewna – informuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.


Reklama

Łupem mężczyzny padło 20 drewnianych elementów konstrukcyjnych. Ich wartość oszacowano na ponad 4 tys. zł.

 

Policjanci nie zakończyli czynności na nocnym zdarzeniu. Sprawdzając okoliczności kradzieży, ustalili, że 47-latek miał wcześniej dopuścić się również włamania do budynku na terenie Jedwabna.

Z tego obiektu zniknęły drzwi, okna, klamki i banery. Wartość skradzionego wyposażenia przekroczyła 6 tys. zł.

W ten sposób jedno nocne zgłoszenie doprowadziło śledczych do dwóch przestępstw, w których łączna wartość łupu przekracza 10 tys. zł.

Reklama

Zebrany materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie mieszkańcowi gminy Wielbark dwóch zarzutów: kradzieży oraz kradzieży z włamaniem.

47-latek przyznał się do obu zarzucanych mu czynów.

Za kradzież z włamaniem grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. O ewentualnej odpowiedzialności karnej mężczyzny zdecyduje sąd.

W tej sprawie istotna okazała się reakcja świadka. Gdyby nie zauważył nocnej kradzieży i nie powiadomił policji, 47-latek mógłby odjechać z cudzym drewnem. L

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama