Reklama

Tygodnik Szczytno

Piątek, 25 Wrzesień
Imieniny: Dory, Gerarda, Maryny –

Reklama

Reklama

Przemoc nie kończy się na jednym zgłoszeniu. W Pasymiu ćwiczyli, jak reagować wspólnie

Policja, pomoc społeczna, psychologowie i samorządowcy spotkali się w Pasymiu, by rozmawiać o jednym z najtrudniejszych problemów, z jakimi mierzą się lokalne służby – przemocy domowej. Nie chodziło tylko o przepisy. Uczestnicy analizowali konkretne przypadki i sposoby reakcji, gdy jedna instytucja nie wystarcza.

  • Przemoc nie kończy się na jednym zgłoszeniu. W Pasymiu ćwiczyli, jak reagować wspólnie.
  • Data:

Powiatowe spotkanie zespołów interdyscyplinarnych i specjalistów zorganizowały wspólnie Centrum Usług Społecznych w Pasymiu oraz Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Szczytnie.

Przy jednym stole spotkali się przedstawiciele instytucji, które na co dzień zajmują się osobami doznającymi przemocy i rodzinami objętymi pomocą.

 

NIE TYLKO PROCEDURA

Jednym z tematów były aktualne przepisy, ale rozmowa szybko zeszła na praktykę.

Uczestnicy omawiali problemy pojawiające się w powiecie, wymieniali doświadczenia i analizowali konkretne przypadki. Kluczowe pytanie brzmiało: jak sprawić, by policja, pomoc społeczna, samorząd i specjaliści nie działali obok siebie, lecz razem.


Reklama

Wiedzą dzielili się nadkom. Ewa Szczepanek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, Tomasz Jadanowski, zajmujący się przeciwdziałaniem przemocy domowej, oraz psycholog i terapeutka Katarzyna Podolak-Turek.

 

GDY JEDNA INSTYTUCJA NIE WYSTARCZA

W sprawach przemocy domowej problem rzadko zamyka się w jednym telefonie, jednej interwencji czy jednej rozmowie.

Dlatego podczas spotkania tak dużo miejsca poświęcono koordynacji działań. Każda ze służb widzi bowiem tylko część sytuacji. Policja interweniuje, pomoc społeczna pracuje z rodziną, psycholog wspiera osobę doznającą przemocy, a samorząd organizuje system pomocy.

Dopiero połączenie tych działań daje szansę na szybką reakcję i dalsze wsparcie.

Reklama

 

ROZMOWA O KONKRETNYCH PRZYPADKACH

W spotkaniu uczestniczyli także starosta szczycieński Jarosław Matłach oraz burmistrz Pasymia Marcin Nowociński.

Najważniejsza część nie dotyczyła jednak wystąpień, lecz przypadków, z którymi specjaliści spotykają się w pracy.

Rozmawiano o tym, jak reagować, gdy zagrożenie wraca, jak przekazywać informacje między instytucjami i jak nie zostawiać osoby doznającej przemocy samej po pierwszej interwencji.

Bo w takich sprawach najgorsza jest luka między jednym działaniem a drugim. I właśnie tę lukę mają zamykać zespoły, które potrafią działać wspólnie.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama