Półtora roku za kolegę
Przed sądem w Szczytnie zapadł właśnie wyrok w sprawie śmiertelnego wypadku pod Leleszkami. Zginął tam wówczas 18-letni Marcin. Za kierownicą auta siedział jego kolega z klasy Szymon. Auto zderzyło się z fordem galaxy. Do wypadku doszło w nocy z 3 na 4 sierpnia 2019 roku.
Rok i sześć miesięcy bezwzględnego wiezienia, zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych na trzy lata oraz zadośćuczynienie po 10 tysięcy dla każdego z rodziców 18-letniego Marcina – taki wyrok usłyszał kierowca opla astry, dziś już niemal 20-letni Szymon. Wyrok zapadł dokładnie 4 stycznia. Nie jest prawomocny.
Prokuratura żądała 2 lat więzienia dla kierowcy, a obrońca nastolatka wyroku w zawieszeniu.
- Wnioski o uzasadnianie wyroku złożyli zarówno oskarżony, prokurator, jak i pełnomocnik oskarżycielki posiłkowej – mówi Ewelina Wolny, prezes Sądu Rejonowego w Szczytnie. - Każda z tych osób będzie miała 14 dni na złożenie apelacji do Sądu Okręgowego w Olsztynie.
Wypadek, do którego doszło w nocy z 3 na 4 sierpnia 2019 roku wstrząsnął naszym powiatem. Trzej koledzy wybrali się do Pasymia na hod-doga. Wyprawa skończyła się tragicznie.
Według ustaleń policji, około godziny 23.55 na trasie Leleszki – Grom kierujący oplem astrą nastolatek, na łuku drogi nie dostosował prędkości do panujących warunków, w wyniku czego pojazd wpadł w poślizg, zjechał na przeciwległy pas ruchu, gdzie zderzył się z prawidłowo jadącym w kierunku Leleszek fordem galaxy kierowanym przez 53-letniego mieszkańca Szczytna.
Siła uderzenia była tak wielka, że opel dosłownie rozpadł się na dwie części.
Według ustaleń śledczych kierowca był trzeźwy. Prawo jazdy miał od niedawna.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

