Tygodnik Szczytno

Poniedziałek, 2 Listopad
Imieniny: Bohdany, Henryka, Tobiasza –

Reklama

Reklama

Po co martwić się dwa razy? Felieton Jerzego Niemczuka

Jerzy Niemczuk bierze na warsztat jedną z najbardziej ludzkich przypadłości: zamartwianie się. Pisze o lęku, pośpiechu, internetowych rolkach, strachu przed śmiercią i o tym, że człowiek potrafi skutecznie odebrać sobie radość z życia, zanim wydarzy się cokolwiek złego. A może zamiast bać się końca, lepiej zauważyć, że wciąż jesteśmy po jego drugiej stronie?

  • Po co martwić się dwa razy? Felieton Jerzego Niemczuka.
  • Data:

O zmartwieniach
Martwić się, czy nie? Jeśli masz do wyboru dwie możliwości, z których jedna rokuje dobrze, a druga wręcz przeciwnie, to lepiej pozostać przy nadziei. Jeśli będzie dobrze, to martwisz się niepotrzebnie, jeśli źle, to dwa razy. Tego pierwszego można sobie zaoszczędzić.  Zamartwianie się nie pomaga, stres źle wpływa na organizm. Szczególnie w przypadku choroby można sobie złym samopoczuciem stan zdrowia pogorszyć. 


Od tego jak traktujemy życie, zależy nasz los. Można się męczyć we własnym ciele, którego nie akceptujemy i nie jest ono przecież kostiumem, który można dowolnie zmieniać, tylko wcieleniem, jakim nas los obdarzył. Jednak w pewnym zakresie to poprawić można i mieć z tego powodu satysfakcję. 


Szczęśliwi są nie ci, co mają szczęście - to zawsze się może odwrócić – ale ci, którzy potrafią je dla siebie odkryć w codziennym życiu.  Człowiek owładnięty lękiem przed nieznajomymi, zjeżony i wycofany, wszystkiego najgorszego się spodziewający po bliskich, traci szansę na przyjaźń czy tylko dobre znajomości.


Pośpiech życia ogranicza uważność. Nie mamy czasu, żeby zauważyć, że obok przechodzi szansa na dobrą chwilę, a ten czas wolny, który się trafia, przeznaczamy na jałowe scrollowanie kolejnych rolek w Internecie, które znacznej części są manipulacjami z udziałem sztucznej inteligencji, mającymi zawładnąć uwagę, przytrzymać nas przy wyświetlaczu i wcisnąć reklamy towarów, których nam nie potrzeba albo poglądy, które mogą liczyć na dużą „klikalność”. 


Reklama


Miła rozmowa w realu to większa szansa na porcję dobrej dopaminy, bo ta związana z przewijaniem rolek jest skażona uzależnieniem.  


Nie tylko ludzi to nastawienie dotyczy, ale także narodów. 
Polska się zmieniła w ostatnich dekadach, jest czysta i bezpieczna. Tak przynajmniej postrzegają nas postronni. Jednak przetrwał na twarzach grymas niechęci, który ich wita, jakby wyryła się na nich trauma po wszystkim przegranych wojnach, powstaniach, rozbiorach i zdradach sojuszników. Maska niechęci, ten grymas jest lękowy i obronny, bo przy bliższym poznaniu nie tylko Polska okazuje się przyjazna, ale także sami Polacy. Nawet są bardziej serdeczni i otwarci niż inne nacje, traktujące uśmiech jako oczywistą, ale zdawkową reakcję na widok innego człowieka.     


Jak się los traktuje jak nieuchronny wyrok śmierci, a nie szansę na dobre trwanie, to życie może być odczuwane jako opresja, co jest oczywistą stratą.


Dla wielu obawa przed śmiercią jest największym lękiem, jakiego doświadczają, choć jest to jedyne doświadczenie, jakie nikogo nie ominęło i nie ominie. W literaturze są jego liczne świadectwa, może dlatego że pisarze są zwykle skupionymi na własnych uczuciach i doświadczeniach egocentrykami i dla nich jest to koniec świata, którego są we własnym mniemaniu epicentrum.

Reklama


Z drugiej strony perspektywa nieśmiertelności z perspektywy wyobraźni wydaje się przereklamowana i tylko nieliczni potrafili o tym sugestywnie opowiedzieć tak jak Swift w „Podróżach Guliwera”.


Nasi przodkowie modlili, żeby nie zaznać śmierci nagłej i niespodziewanej, ale ich życie trwało dwa razy krócej niż dzisiaj, już większość dzieci nie dożywała progu młodości, reszta umierała w epidemiach, ginęła na wojnach, w czasie kataklizmów, i z takiej perspektywy umieranie na starość jawiło się rzadko dostępne. 


Co do mnie uważam - co brzmi równie prawdziwie co banalnie - że zamiast się martwić, że umrzemy, powinniśmy się cieszyć, że żyjemy. 
Jerzy Niemczuk



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama