Płonącą prasą wjechał do jeziora. Ogień przeniósł się na pole
W poniedziałek po godz. 13.50 strażacy zostali wezwani do Burdąga, a chwilę później do Zalesia. Prawdopodobnie zapaliła się prasa rolnicza. Operator, próbując ratować sprzęt, ruszył z płonącą maszyną przez pole, a ogień przeniósł się na rżysko i słomę. W Zalesiu ciągnik z prasą wjechał do jeziora.
Pierwsze zgłoszenie wpłynęło do strażaków o godz. 13.50. Dotyczyło pożaru rżyska na polu w Burdągu. Chwilę później pojawiła się informacja o kolejnym pożarze – tym razem w Zalesiu.
- Prawdopodobnie zapaliła się belownica. Operator jechał z płonącym sprzętem i po drodze gubił palący się materiał, przez co ogień rozprzestrzeniał się też i na polu – mówi kpt. Karol Doryn, oficer prasowy Komendy Powiatowej PSP w Szczytnie.
Operator wjechał ciągnikiem z płonącą prasą do jeziora. Jak przekazuje straż pożarna, pozwoliło to częściowo ugasić maszynę.
Ogień objął także rżysko i słomę. Zapaliło się również drzewo.
– Spalił się obszar mniej więcej 70 na 70 metrów, czyli około pół hektara. Prasa została nadpalona, ale dokładnej wartości strat jeszcze nie mamy – dodaje kpt. Karol Doryn.
Okoliczności zdarzenia wyjaśniają służby.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

