Pierwszy głos mieszkańca w sprawie amfiteatru. „STOP dla Parku Kasztanowców”
Dyskusja o lokalizacji nowego amfiteatru w Szczytnie dopiero się zaczyna, a do redakcji „Tygodnika Szczytno” trafił pierwszy głos mieszkańca. Krzysztof Połukord sprzeciwia się budowie obiektu w Parku Kasztanowców od strony ul. Pasymskiej. Jego zdaniem teren nad jeziorem powinien pozostać parkiem, a pieniądze miasto powinno skierować na inne inwestycje, m.in. halę widowiskowo-sportową, lodowisko i pływalnię.
Pełna treść listu, który trafił do redakcji:
STOP dla amfiteatru w Parku Kasztanowców
Wielkie zdziwienie wywołał u mnie pomysł zlokalizowania amfiteatru na terenie parku przy jeziorze od strony ulicy Pasymskiej. Ten park ma nazwę, a brzmi ona: PARK KASZTANOWCÓW. Nazwa zobowiązuje do traktowania tego terenu jak parku, czyli fragmentu miasta pokrytego roślinnością, pełniącego funkcję estetyczną, rekreacyjną, zdrowotną i osłonową.
Parki są dla mieszkańców miast atrakcyjne. Ludzie cenią sobie czas spędzany w parkach miejskich, na spacerze z psem, wypoczynku i rekreacji w różnych formach, na spotkaniach towarzyskich, są miejscem zabawy i gier. Zapewniają bezpośredni kontakt z naturą i środowiskiem, umożliwiają aktywność fizyczną i interakcje społeczne. Mieszkańcy miast, poza obowiązkami zawodowymi, społecznymi, domowymi i nauką, potrzebują aktywności umysłowej i fizycznej zapewniającej odpoczynek i rozrywkę. Rozwija to zainteresowania i osobowość, podwyższa aktywność fizyczną, obniża napięcia nerwowe i zapobiega chorobom cywilizacyjnym. Parki miejskie są terenami, gdzie mieszkańcy mogą realizować powyższe cele. Potrzeba korzystania z przestrzeni rekreacyjnej parków jest silnie zakorzeniona w mieszkańcach miast.
Przestrzeń miejska nie może prawidłowo funkcjonować bez zieleni, w tym parków, których głównym komponentem są drzewa, a w tym przypadku kasztanowce. Jedną z najważniejszych korzyści funkcjonowania drzew w mieście jest ich wkład w poprawę jakości powietrza pod względem chemicznym i fizycznym. Drzewa są dobrem wspólnym przyczyniającym się do polepszenia jakości życia mieszkańców miast. Niestety często odmienne podejście do ochrony drzew wykazują włodarze miast. Samorządy często nie dostrzegają potrzeby zachowania odpowiedniego areału obszarów zielonych i konieczności ochrony przyrody w miastach. W Polsce samorządy często postrzegają przyrodę, zieleń miejską, jako barierę rozwoju inwestycji, a szczególnie dróg i ulic.
Park Kasztanowców ciągle narażany jest na nieprzemyślane i błędne wizje urbanistyczne: a to hotel, a to profesjonalny camper park, a teraz jeszcze „amfiteatr”. Czas zakończyć te szaleńcze pomysły urbanistyczne i powiedzieć dla nich „STOP”.
Moim zdaniem budowa amfiteatru jest nieracjonalna i nie uwzględnia rzeczywistych potrzeb mieszkańców naszego miasta. Środki finansowe zamiast na amfiteatr należy przeznaczyć na halę widowiskowo – sportową z lodowiskiem i pływalnią o rozbudowanych funkcjach (basen główny, mniejszy basen rekreacyjny, brodzik dla dzieci, zjeżdżalnia rurowa ślimakowa, wieloosobowe wanny jacuzzi, basen rehabilitacyjny z dźwigiem dla osób niepełnosprawnych). Park Kasztanowców powinien nadal pełnić swoją dotychczasową funkcję.
Rolę władz miasta upatrywałbym w zaangażowaniu się na rzecz ochrony i doskonalenie przestrzeni parkowej, a nie jej uszczuplania.
Krzysztof Połukord
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

