Tygodnik Szczytno

Wtorek, 13 Październik
Imieniny: Krystyny, Maksa, Serafiny –

Reklama

Reklama

Pasym wszedł do „Prześwitu”. Świątecki i Stankiewicz pokazali miasto własnym językiem

Najpierw był sierpniowy plener, teraz przyszedł czas na efekt. W Galerii MOK w Pasymiu otwarto wystawę „Prześwit”, na której pokazano wielkoformatowy obraz Bartka Świąteckiego i fotografie Arka Stankiewicza. Część prac powstała właśnie w Pasymiu. Dla artystów było to kolejne miejsce na mapie projektu, dla miasta – wejście do opowieści, która od kilku lat rozwija się na Warmii.

  • Pasym wszedł do „Prześwitu”. Świątecki i Stankiewicz pokazali miasto własnym językiem.
  • Data:

Wernisaż odbył się w Galerii Miejskiego Ośrodka Kultury w Pasymiu. Na ścianach znalazły się prace powstałe podczas sierpniowego pleneru oraz wcześniejsze realizacje obu twórców. Dzięki temu wystawa nie zamyka się wyłącznie w jednym miejscu i jednym czasie, ale pokazuje szerszy kierunek ich pracy.

Najważniejszy lokalny akcent jest prosty: Pasym stał się pierwszą mazurską inspiracją w projekcie rozwijanym wcześniej na Warmii. Świątecki i Stankiewicz przyjechali tu latem, pracowali z miejscem, światłem i krajobrazem. Teraz pokazali rezultat. Nie chodziło jednak o dokumentację miasta wprost. Wystawa opiera się na autorskim spojrzeniu – obrazie i fotografii, które nie tyle opisują Pasym, ile przepuszczają go przez wrażliwość twórców.

Na wystawie znalazł się wielkoformatowy obraz Bartka Świąteckiego oraz fotografie Arka Stankiewicza.
To ważne, bo projekt nie zatrzymuje się na poziomie „ładnego widoku”. Pasym nie jest tu pocztówką, lecz materiałem do pracy. Pejzaż, rytm miasta i światło stają się punktem wyjścia do własnej interpretacji.

Wernisaż przyciągnął ludzi zainteresowanych nie tylko samą ekspozycją, ale też rozmową z twórcami i o twórczości. I właśnie ten aspekt organizatorzy, czyli MOK Pasym podkreślali najmocniej: sztuka ma działać nie tylko na ścianie, ale też między ludźmi. „Prześwit” pokazuje więc Pasym podwójnie. Jako miejsce, które dało artystom temat. I jako przestrzeń, w której gotowa praca wraca do mieszkańców.
To właśnie ten moment jest najciekawszy: kiedy miasto, które wcześniej było inspiracją, może zobaczyć siebie oczami kogoś z zewnątrz.


Reklama

 

Fot. Józef Gałka/MOK Pasym

Reklama



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama