Nocny „skok” skończył się drzemką. Włamał się do garażu i zasnął na schodach
Plan najwyraźniej skończył się wcześniej niż nocna wyprawa. 43-letni mieszkaniec Wielbarka miał włamać się do garażu w Szczytnie, wynieść podkaszarkę, zostawić ją na posesji, a potem usiąść na schodach i zasnąć. Gdy przyjechali policjanci, badanie wykazało u niego prawie 2 promile alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 31 października, po godzinie 3 w nocy. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymał zgłoszenie dotyczące mężczyzny, który miał dostać się do garażu na prywatnej posesji. Właścicielkę obudził pies.
Kiedy wyjrzała przez okno, zobaczyła na schodach mężczyznę z kapturem na głowie. Zauważyła też wybitą szybę w garażu.
Wezwała policję.
PODKASZARKA ZOSTAŁA NA POSESJI
Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że mężczyzna wybił szybę, wyrwał ramę okienną i wszedł do garażu.
Ze środka wyniósł podkaszarkę.
Daleko jednak z nią nie dotarł. Urządzenie zostało na terenie posesji.
43-latek natomiast usiadł na schodach i zasnął.
– Policjanci wylegitymowali mężczyznę. Okazał się nim 43-letni mieszkaniec Wielbarka. Badanie stanu trzeźwości wykazało, że miał prawie 2 promile alkoholu w organizmie – przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.
PO POBUDCE ZARZUT
Policjanci zatrzymali mężczyznę.
Noc zakończył już nie na schodach, lecz w policyjnej celi.
Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzut kradzieży z włamaniem.
Za taki czyn grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

