Nieskuteczny remis Omulwi
Remisem 2:2 zakończył się pojedynek Omulwi Wielbark z LSK Różnowo. - Mogliśmy ten mecz wygrać – mówi Marcin Cieślak, który w tym pojedynku zastąpił trenera Mariusza Korczakowskiego. - Raziła nasza nieskuteczność – dodaje.
Omulew Wielbark - LKS Różnowo 2:2
Bramki Omulew:
Michał Murawski 4'
Łukasz Gut 52'
Bramki LKS:
10' Konrad Laszuk
40' Kamil Kulas
OMULEW WIELBARK - TRENER: Cieślak Marcin - Skład podstawowy: Hubert Buła, Łukasz Gut, Jakub Krupiński (80'), Mateusz Abramczyk, Arkadiusz Cieślik (55'), Krystian Gąsiewski, Marcin Gwiazda, Michał Kwiecień, Michał Murawski (75'), Cezary Nowakowski, Patryk Płoski.
Skład rezerwowy: Jarosław Berk, Andrzej Jabłonowski (75'), Kamil Miłek, Sebastian Nowakowski (55'), Tomasz Przybysz, Mateusz Tabaka (80'), Damian Zarzycki.
Mecz zaczęliśmy naprawdę dobrze, mocno i agresywnie – relacjonuje Marcin Cieślak. - Szybko, bo już w 4 minucie Michał Murawski zdobył dla nas bramkę. W ciągu kilku kolejnych minut mieliśmy jeszcze kilka dogodnych sytuacji strzeleckich i ta łatwość wyjścia na pozycje do oddania strzału nas zgubiła. Poczuliśmy się pewnie. Poszliśmy jeszcze bardziej do przodu. Efekt był taki, że w nasze szeregi wkradło się rozluźnienie. Nadzialiśmy się na kontrę i było 1:1. Drugą bramkę straciliśmy, bo zabrakło asekuracji przy rozgrywaniu przez naszych rywali rzutu wolnego. Sam rzut był niegroźny, ale piłka odbiła się gdzieś, trochę zamieszania i zawodnik Różnowa doskoczył do niej, strzałem głową pokonał naszego bramkarza. W drugiej połowie zrobiliśmy roszady w składzie. Wyrównaliśmy. Naprawdę mogliśmy wygrać ten mecz. Mieliśmy mnóstwo okazji do zdobycia bramek, ale raziła nieskuteczność. Szkoda tych punktów.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

