Reklama

Tygodnik Szczytno

Środa, 23 Wrzesień
Imieniny: Maury, Milany, Tomasza

Reklama

Reklama

Nie żyje Alicja „Bibi” Klenczon. Przez lata wracała do Szczytna z pamięcią o Krzysztofie

Zmarła Alicja „Bibi” Klenczon, żona Krzysztofa Klenczona i przez dziesięciolecia jedna z osób najmocniej dbających o pamięć o jego twórczości. Informacja o jej śmierci pojawiła się we wtorek, 22 września, w mediach społecznościowych. Dla Szczytna to szczególna strata - Alicja Klenczon wielokrotnie przyjeżdżała tu na wydarzenia poświęcone mężowi i przypominała o jego związku z miastem.

  • Nie żyje Alicja „Bibi” Klenczon. Przez lata wracała do Szczytna z pamięcią o Krzysztofie.
  • Data:

O śmierci Alicji Klenczon poinformowali m.in. Hanna Klenczon, siostra Krzysztofa, oraz Wiesław Wilczkowiak, wiceprezes Stowarzyszenia Muzycznego im. Krzysztofa Klenczona CHRISTOPHER i przyjaciel rodziny.

 

– Alicja Bibi Klenczon dołączyła do Krzysztofa – przekazał Wiesław Wilczkowiak.

Krzysztof Klenczon zmarł w 1981 roku. Po jego śmierci Alicja przez kolejne dekady uczestniczyła w przedsięwzięciach, które przypominały jego piosenki, historię i miejsce w polskiej muzyce.

 

WRACAŁA DO SZCZYTNA

Szczytno zajmowało w tej działalności szczególne miejsce. Alicja Klenczon przyjeżdżała na organizowane tu koncerty, spotkania i wydarzenia związane z Krzysztofem. Nie ograniczała się do roli gościa. Rozmawiała z ludźmi, wspierała inicjatywy i pomagała utrzymywać żywy związek artysty z miastem.


Reklama

To właśnie dzięki takim osobom pamięć o Klenczonie nie została zamknięta w archiwach i starych nagraniach. Jego muzyka wracała na scenę, do szkół, na wystawy i kolejne spotkania z publicznością.

Alicja Klenczon podobną rolę pełniła także w Pułtusku, mieście dzieciństwa Krzysztofa. W latach 2013–2018 uczestniczyła tam w festiwalach jego imienia oraz wydarzeniach poświęconych jego dorobkowi.

 

STRAŻNICZKA PAMIĘCI

Przez lata była jednym z najważniejszych łączników między rodziną muzyka, jego słuchaczami i środowiskami, które zabiegały o zachowanie jego dorobku.

W Szczytnie pozostanie jednak przede wszystkim pamięć o jej obecności przy wydarzeniach związanych z Krzysztofem – o kolejnych powrotach do miasta, które było częścią jego historii.

Reklama

Teraz tej obecności zabraknie.

Pozostaną piosenki Krzysztofa Klenczona i pamięć o kobiecie, która przez wiele lat pilnowała, by nie przestały być słuchane.

 

Fot. Facebook/Alicja Klenczon



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama