Nie wzięli łapówki
Radosław B. myślał, że szczycieńscy policjanci to łapówkarze... przeliczył się. Teraz grozi mu za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.
W poniedziałek w Rozogach na ulicy Warszawskiej policjanci ze szczyci...
Radosław B. myślał, że szczycieńscy policjanci to łapówkarze... przeliczył się. Teraz grozi mu za to kara do 10 lat pozbawienia wolności.
W poniedziałek w Rozogach na ulicy Warszawskiej policjanci ze szczycieńskiej drogówki zatrzymali do kontroli drogowej renault megane. Kierujący autem 36-letni Radosław M. z Białegostoku przekroczył dozwoloną prędkość o 27 km.
- Policjanci poinformowali go, że w związku z popełnionym wykroczeniem w ruchu drogowym nakładają na niego mandat karny w wysokości 100 złotych oraz 4 punkty karne. Sprawca wykroczenia, by uniknąć odpowiedzialności chciał wręczyć policjantom 50 złotych łapówki – mówi Aneta Choroszewska-Bobińska, rzecznik szczycieńskiej policji.
Stróże nie ugięli się przed pokusą łatwego zarobku, a za próbę przekupstwa zatrzymali mężczyznę. Radosław B. noc spędził w policyjnej celi. Teraz mężczyzna odpowie za próbę przekupstwa funkcjonariuszy. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.

Paweł Salamucha
Fot. Archiwum policji
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

