Miłość do zimna silniejsza niż temperatura. 10. Piknik Morsów w Szczytnie (zdjęcia)
14 lutego na plaży Jeziora Domowego Dużego w Szczytnie zebrały się dziesiątki uczestników. Odbył się 10. Walentynkowy Piknik Morsów 2026 Szczytno #RESET. Wydarzenie objął Patronatem Honorowym burmistrz Stefan Ochman. Medale wręczał zastępca burmistrza Michał Trusewicz. Były biegi, nordic walking i wspólne wejście do wody.
Zaczęło się od ruchu. Uczestnicy ustawili się na starcie sportowych wyzwań. Jedni ruszyli biegiem, inni chwycili kije do nordic walking. Część czekała na kulminację – wspólne morsowanie w walentynkowej odsłonie.
To była jubileuszowa, dziesiąta edycja wydarzenia organizowanego pod szyldem Morsy Szczytno #RESET. Frekwencja dopisała. Widać było stałych bywalców i nowych uczestników. Jedni przyszli po medal, inni po spotkanie i ruch.
Medale wręczał Michał Trusewicz, zastępca burmistrza Szczytna. Gratulował startów i dziękował za udział. Organizatorzy przygotowali program, który łączył aktywność z integracją.
- Były to biegi dla osób, które wolą ścieżkę wokół naszego jeziora. Było morsowanie dla tych, którzy wybierają wodę - śmieje się Jarosław Kordek ze szczycieńskich morsów. - Był nordic walking dla uczestników, którzy stawiają na tempo i dystans. Nad wszystkim unosił się klimat walentynek – serca, czerwone akcenty, wspólne zdjęcia. Jak zwykle chodzi nam o integrację i dobrą zabawę.
W organizację włączył się Patryk Łachacz z firmy z Gestem Papa Event. Za animację i kontakt z uczestnikami odpowiadał Alwin Wiewióra. Były przybijane „piątki”, „żółwiki”, wspólne zdjęcia i rozmowy.
Za zdjęcia odpowiadali Wojciech Chwedoruk, Jacek Jacek oraz Igor Kowalczyk.
- Dziesiąta edycja przeszła do historii. Uczestnicy wyszli z wody, odebrali medale, zostawili po sobie ślady na śniegu i piasku. W kalendarzu zostaje data – 14 lutego. W pamięci zostaje moment wejścia do wody i okrzyk tuż po zanurzeniu - mówi Jarosław Kordek.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

