Tygodnik Szczytno

Wtorek, 22 Wrzesień
Imieniny: Darii, Mateusza, Wawrzyńca

Reklama

Reklama

Miało być na kilka lat. Tańczy od 43 i właśnie dostał wojewódzką odznakę

Kiedy w 1983 roku przyszedł na pierwsze spotkanie tworzącego się zespołu w Jedwabnie, nie zakładał, że taniec zajmie mu kolejne dekady życia. Dziś Mirosław Łachacz stoi na czele Stowarzyszenia Kulturalnego „Tanecznik”, a Zespół Pieśni i Tańca Jedwabno stał się jednym z jego najważniejszych życiowych projektów. Podczas Dożynek Wojewódzkich w Olsztynku jego pracę uhonorowano Odznaką Honorową za Zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego.

  • Miało być na kilka lat. Tańczy od 43 i właśnie dostał wojewódzką odznakę.
  • Data:

Mirosław Łachacz urodził się w 1962 roku w Jedwabnie, wychowywał w Burdągu. Jego rodzice przyjechali na Mazury z Kurpiowszczyzny i zajmowali się rolnictwem. Sam zaczynał zawodowo jako masarz, później prowadził własny zakład, próbował handlu, a ostatecznie został glazurnikiem. Jedna rzecz okazała się jednak znacznie trwalsza od kolejnych zawodów – taniec.


Do zespołu trafił razem z żoną Justyną. Był rok 1983. Pomysł stworzenia grupy wyszedł od Urszuli Siudek. Na pierwszym spotkaniu pojawiło się około 40 młodych osób. Jedwabno żyło wtedy w realiach końcówki stanu wojennego, a możliwości spędzania wolnego czasu było niewiele.

Pierwsze próby szybko zweryfikowały zapał części chętnych. Z około 40 osób zostało mniej więcej 30. Łachacz został na dłużej, choć sam po latach przyznawał, że takiego scenariusza nie przewidywał.

 

To miała być przygoda na kilka lat najwyżej. Ale że zespół trwał, to ja chciałem trwać wraz z nim – mówił nam w rozmowie sprzed lat.

Kilka lat zamieniło się w ponad cztery dekady.


Reklama

 

NIE TYLKO TANIEC

Zespół przechodził w tym czasie lepsze i gorsze okresy. Były przerwy, zmiany składu i momenty, kiedy dalsze funkcjonowanie stało pod znakiem zapytania. W 2012 roku powstało Stowarzyszenie Kulturalne „Tanecznik”. Jak wspominał Łachacz, wtedy działalność zaczęła wychodzić daleko poza próby i koncerty.

Członkowie stowarzyszenia zaczęli organizować wydarzenia, prowadzić zajęcia folklorystyczne dla dzieci, przygotowywać kiermasze i szukać pieniędzy na kolejne przedsięwzięcia. W działalność włączały się też całe rodziny.

Dla Łachacza powstanie stowarzyszenia było sposobem na utrzymanie zespołu przy życiu. W archiwalnej rozmowie nie ukrywał, że po wycofaniu finansowania przez gminę przyszłość grupy była zagrożona. Pieniądze trzeba było zdobywać koncertami i projektami.

Ostatnie lata to już wręcz walka o istnienie „Jedwabna” – mówił wtedy.

Zespół przetrwał.

Reklama

 

WOJEWÓDZTWO DOCENIŁO LATA PRACY

Dziś Mirosław Łachacz kieruje Stowarzyszeniem Kulturalnym „Tanecznik”, a działalność Zespołu Pieśni i Tańca Jedwabno pozostaje jednym z jego głównych przedsięwzięć. Podczas tegorocznych Dożynek Wojewódzkich w Olsztynku odebrał Odznakę Honorową za Zasługi dla Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Wyróżnienie przyznano za działalność na rzecz kultury i podtrzymywania regionalnych tradycji.

Kiedy przed laty pytaliśmy go, czy bardziej czuje się działaczem społecznym czy tancerzem, nie miał większych wątpliwości. Działaczem nie lubił się nazywać.

Przede wszystkim pozostawał tancerzem.

I chyba właśnie to najlepiej tłumaczy, dlaczego przygoda zaplanowana kiedyś na kilka lat trwa już czterdziesty trzeci rok.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama