Łukasz Bałon: - Czas na nową radę miejską i na nowe lepsze czasy
Materiał wyborczy. Łukasz Bałon ma 36 lat i sporo odwagi. Nie boi się głośno powiedzieć, co go wkurza. A tego zebrało się trochę. Dlatego postanowił działać. Wziąć sprawy w swoje ręce i powalczyć o mandat radnego miejskiego. - Mam swoją firmę. Do rady kandyduję, bo chcę zmian w mieście. Jeżeli się dostanę, dietę przeznaczę na cele społeczne – zapewnia.
Co chcesz wnieść do Rady Miejskiej?
Przede wszystkim energię i działanie. Nie ukrywam, że start w wyborach jest dla mnie wyzwaniem, ponieważ to mój debiut. Nigdy wcześniej nie angażowałem się w politykę, ale widzę, jak wiele należy zrobić i zmienić. Dlatego postanowiłem spróbować.
Z jakimi założeniami startujesz?
Jestem konkretnym człowiekiem. Nie lubię obiecywać i wymyślać rzeczy, które są tylko populizmem. Uważam, że rolą radnego jest bycie blisko ludzi i ich spraw. Mamy reprezentować głos mieszkańców w radzie. Więc mój podstawowy cel to uważność na potrzeby ludzi. Jest wiele spraw i problemów, które należałoby rozwiązać tak po prostu. Bez szukania drugiego dna, bo są to rzeczy ważne dla nas wszystkich.
A co jest ważne dla ciebie?
Rozwój miasta jest kluczowy. Prowadzę w Szczytnie kawiarnię i na co dzień widzę, jaką szansą dla Szczytna jest rozwój turystyki. Zależy mi na tym, aby działać w tym zakresie. Bo właśnie wokół branży turystycznej możemy myśleć o rozwoju małych przedsiębiorstw. Warunki przyrodnicze i położenie do rozwoju turystyki, które mamy, są bardzo dobre, powinniśmy je wykorzystywać. Dodatkowo budować ofertę kulturalną oraz organizować wydarzenia, które będą naszym wyróżnikiem i do miasta przyciągać ludzi. Zależy mi również na budowaniu oferty dla młodych ludzi. Ja utożsamiam się ze Szczytnem, chciałbym, żeby dzieci i nastolatkowie za kilka lat mówili z dumą, że są właśnie z naszego miasta.

Łukasz Bałon
Razem dla Mieszkańców
okręg nr 1
miejsce 7
To są dość szlachetne cele, ale czy możliwe do zrealizowania?
Jak najbardziej. Widzisz, ja uważam, że dobrą współpracą możemy osiągnąć wiele. W radzie nie powinno być miejsca na politykę, czy patrzenie na różne sprawy przez pryzmat sympatii bądź antypatii. Mieszkańcy powierzają tę funkcję i zadaniem radnego jest reprezentowanie ich wszystkich.
Czyli do rady idziesz po zmianę?
Tak. Myślę, że to dobre określenie. Kawiarnia, którą prowadzę, daje mi możliwość kontaktu z mieszkańcami. Często rozmawiam z nimi i słyszę z czym się mierzą. O braku kanalizacji, o problemach z drogą, o przyziemnych rzeczach, które dzisiaj powinny być standardem. Tak widzę swoją rolę, jako radnego. Mówić głośno o tym, co trzeba zrobić i o to zabiegać.
Jesteś spełnionym przedsiębiorcą, nie wolisz poświęcić czasu na rozwój swojego biznesu?
Absolutnie. Myślę, że będąc w radzie mam możliwość realnego wpływu na kształtowanie kierunków, w których będzie szło miasto. Rozwój Szczytna to także szansa na rozwój dla mojej i wielu innych firm. Postanowiłem, że jeżeli zostanę radnym, dietę będę przekazywał na cele charytatywne i na rzecz działających u nas organizacji. Te środki mi nie są potrzebne, a mogą przyczynić się do wielu dobrych rzeczy.
Startujesz z pierwszego okręgu, co w nim chcesz zmienić?
Jedynka jest dość rozległa. Obok realizacji potrzeb mieszkańców, chciałbym skupić się również na zagospodarowaniu centrum, bo jest naszą wizytówką. Tu kierują się oczy turystów i osób przejeżdżających przez Szczytno. Należy podkreślić jego charakter.
Dokończ zdanie: głos na ciebie to…
…głos na rozwój Szczytna i energię w pracy na jego rzecz.
Łukasz Bałon
Razem dla Mieszkańców
okręg nr 1
miejsce 7
Materiał opłacony przez KW Stowarzyszenie Razem dla Mieszkańców
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

