Łoś i audi... do utylizacji (zdjęcia)
Na drodze w okolicy Szymanek audi zderzyło się z łosiem. Siła uderzenia musiała być ogromna, bo zwierzę dosłownie zerwało dach z audi a6. Samochód zatrzymał się dopiero 300 metrów dalej w polu. 42-letni kierowca z poważnymi obrażeniami trafił do szpitala. Łoś nie przeżył zderzenia.
Do wypadku doszło w czwartek, 10 lutego, około godz. 23. Samochód uderzył w łosia, a potem wypadł z drogi i przejechał około 300 metrów polem do wytracenia prędkości – tak relacjonują tę kraksę szczycieńscy strażacy.
- W aucie zastaliśmy rannego kierowcę – mówi kapitan Łukasz Wróblewski z KP PSP w Szczytnie. - W rowie leżało martwe, potrącone zwierzę.
Droga była całkowicie zablokowana. Strażacy zabezpieczyli teren i zajęli się ratowaniem mężczyzny. Był solidnie poturbowany. Zajęli się nim ratownicy medyczni.
- Mężczyzna jechał w stronę Wielbarka. Podróżował sam, był trzeźwy - mówi sierżant Izabela Cyganiuk ze szczycieńskiej policji.
Samochód został doszczętnie zniszczony. Łoś zapewne też był trzeźwy, ale został zabity. Szczycieńscy policjanci apelują do kierowców o zwiększenie ostrożności podczas jazdy przez tereny leśne i zadrzewione.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

