Tygodnik Szczytno

Poniedziałek, 2 Listopad
Imieniny: Bohdany, Henryka, Tobiasza –

Reklama

Reklama

Kontrterroryści pojechali do Linowa. Gdy otworzyli pakunek, znaleźli papierosy

Policjanci, pirotechnicy, kontrterroryści i strażacy zostali postawieni na nogi po znalezieniu podejrzanego pakunku na polu w Linowie. Najpierw trzeba było wykluczyć zagrożenie. Dopiero później służby zajrzały do środka. Finał okazał się zaskakujący: w paczce znajdowały się papierosy. Teraz policja ustala, kto ją zostawił i skąd pochodziła.

  • Tajemniczy pakunek w Linowie już bez tajemnic. W środku były papierosy.
  • Data:

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 1 listopada, około godziny 10. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie otrzymał zgłoszenie o ładunku niewiadomego pochodzenia, który przypadkowa osoba znalazła na polu w miejscowości Linowo.

Na miejsce pojechali policjanci. Po potwierdzeniu zgłoszenia rozpoczęła się akcja z udziałem kolejnych służb.

Do Linowa skierowano funkcjonariuszy Nieetatowej Grupy Rozpoznania Minersko-Pirotechnicznego KPP w Szczytnie, policjantów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Olsztynie oraz strażaków z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Olsztynie.

 

NAJPIERW TRZEBA BYŁO WYKLUCZYĆ ZAGROŻENIE

Pakunku nie można było po prostu otworzyć.


Reklama

Najpierw służby sprawdziły, czy może stanowić zagrożenie. Dopiero po zakończeniu tych czynności przystąpiono do sprawdzenia zawartości.

– Policjanci potwierdzili zgłoszenie, a z uwagi na charakter znaleziska do działań skierowano także policjantów zajmujących się rozpoznaniem minersko-pirotechnicznym, kontrterrorystów oraz strażaków. Po wykluczeniu zagrożenia sprawdzono zawartość pakunku – przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.

W środku były papierosy.

 

SKĄD WZIĘŁA SIĘ PACZKA NA POLU?

Na tym sprawa się jednak nie kończy.

Policjanci ustalają teraz okoliczności, w jakich pakunek znalazł się na polu w Linowie. Sprawdzają także, kto mógł mieć z nim związek.

Reklama

– Wewnątrz znajdowały się papierosy. Policjanci prowadzą dalsze czynności zmierzające do wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia – dodaje mł. asp. Agata Stefaniak.

Na razie policja nie podaje, ile papierosów znajdowało się w pakunku, skąd pochodziły ani do kogo mogły należeć.

Wiadomo jedno: znalezisko, które początkowo uruchomiło procedury związane z potencjalnym zagrożeniem, okazało się paczką z papierosami. Teraz najważniejsze pytanie brzmi nie „co było w środku?”, lecz „kto i dlaczego zostawił ją na polu w Linowie?”.

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama