Kierowca mazdy próbował uciekać przed patrolem policji
Pijany mieszkaniec Dźwierzut, który jechał samochodem chciał uniknąć spotkania z policyjnym patrolem. Gdy zobaczył radiowóz zawrócił, wyłączył światła w aucie i gwałtownie przyspieszył, gdy to nie pomogło wysiał z samochodu i zaczął uciekać pieszo...
Do zdarzenia doszło w nocy z 24/25 stycznia. Uwagę szczycieńskich funkcjonariuszy, którzy patrolowali teren Nowego Gizewa w gminie Szczytno, zwrócił kierowca pojazdu marki Mazda Premacy.
- Najpierw na widok policyjnego radiowozu gwałtownie zawrócił – mówi sierżant Izabela Cyganiuk ze szczycieńskiej policji. - Później wyłączył światła pozycyjne, mijania i gwałtownie przyspieszył. Funkcjonariusze mając podejrzenie, że kierujący nie chce się z nimi spotkać postanowili ustalić, dlaczego. Mundurowi wydali kierowcy jasne polecenie do zatrzymania się. Ten jednak dalej liczył na to, że uniknie kontroli drogowej i zaczął uciekać.
W pewnym momencie stwierdził, że jednak samochodem nie ucieknie i porzucił swój pojazd. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg pieszy. Po przebiegnięciu kilkunastu metrów mężczyzna był już w „rękach” szczycieńskich policjantów.
Okazało się, że za kierownicą siedział 30-letni mieszkaniec Dźwierzut. Mężczyzna ledwo trzymał się na nogach. Nie dał się poddać badaniu na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu, dlatego pojechał na badania laboratoryjne. Te dokładnie wskażą, jakie stężenie alkoholu we krwi miał kierowca.
- Na razie 30-latek usłyszał jedynie zarzut nie zatrzymania się do kontroli drogowej – mówi sierżant Cyganiuk. - Za popełnione przestępstwo, grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności. Niebawem może okazać się jednak, że odpowie on również za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, za co grozi mu dodatkowe 2 lata.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

