Kibice mokną na stadionie. Radna pyta o dach nad trybunami
Deszcz, śnieg albo mocne słońce i widzowie na Stadionie Miejskim przy ul. Śląskiej zostają bez osłony. Radna Kamila Samsel chce, by miasto przygotowało dokumentację pod zadaszenie trybun. Burmistrz Stefan Ochman odpowiada: decyzja może zapaść przy konstruowaniu budżetu na 2027 rok.
Temat pojawił się podczas obrad Rady Miejskiej w Szczytnie. Radna Kamila Samsel zwróciła uwagę na brak zadaszenia nad miejscami siedzącymi na Stadionie Miejskim przy ul. Śląskiej. Obiekt w ostatnich latach przeszedł modernizację i przebudowę, ale trybuny nadal pozostają odkryte. Zdaniem radnej właśnie ten element stał się jednym z braków stadionu.
– Brak zadaszenia całości miejsc siedzących dla kibiców pozostaje istotnym brakiem – napisała w interpelacji Kamila Samsel.
DESZCZ, ŚNIEG I SŁOŃCE
Radna wskazuje, że problem wraca przy każdej gorszej pogodzie. Stadion służy nie tylko klubom sportowym. Odbywają się tam zawody lekkoatletyczne, wydarzenia miejskie i imprezy plenerowe. W czasie deszczu, śniegu czy upału publiczność nie ma jednak miejsca, w którym mogłaby schronić się przed pogodą.
Samsel uważa, że zadaszenie zwiększyłoby komfort widzów i mogłoby przełożyć się na frekwencję podczas zawodów organizowanych w Szczytnie. Nie zażądała od miasta natychmiastowej budowy.
Zapytała o pierwszy, znacznie wcześniejszy etap: czy można przygotować dokumentację projektowo-kosztorysową w obecnym albo następnym roku budżetowym.
BURMISTRZ: NAJPIERW BUDŻET
Odpowiedź Stefana Ochmana nie zamyka sprawy. Burmistrz poinformował, że miasto pracuje obecnie nad budżetem na 2027 rok. Zanim zapadnie decyzja, samorząd ma przeanalizować zadania strategiczne oraz przedsięwzięcia zapisane w Wieloletniej Prognozie Finansowej.
– Jeżeli w wyniku analizy okaże się, że przygotowanie dokumentacji jest możliwe do sfinansowania, inwestycja zostanie ujęta w budżecie – odpowiedział burmistrz Stefan Ochman.
Jeżeli miasto znajdzie środki w budżecie na 2027 rok, pierwszym krokiem będzie przygotowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej. Dopiero ona pokaże, ile zadaszenie mogłoby kosztować, jaką konstrukcję można zastosować i czy inwestycję da się przeprowadzić w jednym etapie. Na razie więc kibice przy Śląskiej muszą nadal spoglądać nie tylko na boisko, ale również w niebo.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

