Katarzyna Dowbor remontowała mieszkanie w Szczytnie (zdjęcia)
Miało być pięknie, przyjemnie, a wyszło bardzo niefajnie. Na profilach społecznościowych wylał się cały jad zazdrości.
- Nie jestem w stanie tego zrozumieć – mówi pani Lidia. - Przecież każdy mógł zgłosić się do tego programu. Każdy miał szansę. Mi się to udało, ale nie jest to chyba powód aż do takiej zawiści. Naprawdę nie spodziewałam się takich reakcji. To boli. Tym bardziej, że niewiele osób wie, w jakich warunkach mieszkaliśmy i jak długą drogę, również upokorzeń, musiałam przejść z córkami, aby dziś cieszyć się z tego remontu. Tę radość przyćmił jednak smutek.
Trudne warunki
Pani Lidia samotnie wychowuje dwie córki, w tym jedną niepełnosprawną. - To naprawdę jedne z biedniejszych, uboższych domów, mieszkań jakie widziałam – wyznaje Katarzyna Dowbor, prezenterka, która prowadzi „Nasz nowy dom”. - Stare meble, niespełna 30 metrów kwadratowych. Mam nadzieję, że nasz program, remont da tej rodzinie radość i nadzieję.
Formuła programu "Nasz nowy dom" Telewizji Polsat polega na remontowym wsparciu mieszkań i domów udzielanego osobom w trudnej sytuacji życiowej z całej Polski. Pomocą objęte są rodziny, często osoby samotnie wychowujące dzieci, które nie mogą sobie pozwolić na kompleksowy remont i modernizację miejsca zamieszkania, oraz zwróciły się o wsparcie.
Efekty w telewizji
- Rodziny nic nie płacą za te remonty, a co więcej na czas prac wysyłamy ich na nasz koszt na wypoczynek – mówi Katarzyna Dowbor, prezenterka, która prowadzi program. - Aby dostać się do programu trzeba wypełnić ankietę, która dostępna jest na stronie internetowej naszego programu. Tam są też opisane wymogi, które należy spełnić. Jednym z ważniejszych jest posiadanie prawa własności do lokalu, który miałby być remontowany. I tu niestety najczęściej pojawia się kłopot.
Ekipa „Naszego nowego domu” to realizatorzy i specjaliści od remontów, którzy wspierają odwiedzane rodziny zapewniając im lepsze warunki, ale niosą też otuchę. Tutaj kluczową rolę pełni pełna ciepła i empatii Katarzyna Dowbor. Efekty działań Katarzyny Dowbor w Szczytnie będzie można poznać podczas emisji szczycieńskiego odcinka „NND”, którą zaplanowano pod koniec listopada
Rzucają kamieniami
Ostatni dzień zdjęciowy do programu oglądało na żywo kilkadziesiąt osób. Niestety wśród nich pojawiły się też osoby, które aż zionęły nienawiścią. Twierdziły, że remont pani Lidii się nie należy, że one są w trudniejszej sytuacji. - To było naprawdę bardzo przykre – mówi pani Lidia. - A najgorsze są chyba te komentarze na profilach społecznościowych na mój temat. Nie sądziła, że w ludziach może być aż tyle zawiści. Każdy miał prawo przecież zgłosić się do tego programu. Przykre jest również to, że oprócz słów dochodzi też do różnych niefajnych incydentów. Ktoś oblał nową elewację farbą, nocą ktoś podjeżdża pod nasze mieszkanie i rzuca kamykami, puka w okna. Proszę uszanujcie naszą prywatność i spokój.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

