Kardiologia w rękach milczącego ministra. Lekarze wręczyli ministrowi „czarną teczkę”
„Czarna teczka” najwyraźniej źle się kojarzy, skoro Minister Zdrowia nie odpowiada na pismo, które otrzymał już dwa miesiące temu w takiej właśnie oprawie.
Pismo, sygnowane przez Dominika Górskiego, zastępcę dyrektora szpitala ds. medycznych, dotyczy utworzenia oddziału kardiologicznego.
O podejmowanych przez szpital próbach pisaliśmy już kilkakrotnie. Przypomnijmy, że swoje oczekiwania szpitalna dyrekcja opiera o słowne obietnice złożone przez wojewódzkich decydentów medycznych sprzed wielu miesięcy. Niestety, wygląda na to, że były to przysłowiowe słowa, rzucone na wiatr. Bo gdy szpital zaczął domagać się spełnienia deklaracji, chętnych zabrakło.
Przy końcu października dr Dominik Górski i koordynatorka pielęgniarek Anna Kalinowska zostali uhonorowani medalami za zaangażowanie w zwalczanie covidowej pandemii. Medale wręczał wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Jemu to właśnie Dominik Górski wręczył „czarną teczkę” zawierająca prośbę o poparcie starań o utworzenie kardiologii.
- Podkreśliłem, że szpital jest w pełni przygotowany do uruchomienia takiego oddziału – mówi dr Górski. - Dysponujemy miejscem, a przede wszystkim specjalistycznym sprzętem i kadrą. Możemy mieć kardiologię z 15 łóżkami. Przewidujemy, że miesięczny koszt działania kardiologii to pół miliona złotych miesięcznie. Środki te powinien wyasygnować Narodowy Fundusz Zdrowia.
Chociaż szpitalna prośba trafiła wprost do ministerialnych rąk – podkreślamy – dwa miesiące temu, do dziś nie doczekała jakiejkolwiek reakcji.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

