Tygodnik Szczytno

Środa, 4 Listopad
Imieniny: Albertyny, Karola, Olgierda –

Reklama

Reklama

Jechał Volkswagenem z przyczepką bez koła. Policjanci naliczyli 6 tys. zł

Brak koła w przyczepce, różne opony, niesprawne światła, pęknięty zderzak i źle zabezpieczony ładunek. Taki zestaw nieprawidłowości ujawnili policjanci szczycieńskiej drogówki podczas kontroli w Dąbrowach. 35-letni kierowca odmówił przyjęcia mandatów na łączną kwotę 6 tys. zł. Teraz sprawą zajmie się sąd.

  • Jechał Volkswagenem z przyczepką bez koła. Policjanci naliczyli 6 tys. zł.
  • Data:

Do kontroli doszło w czwartek, 29 października, w miejscowości Dąbrowy. Policjanci ruchu drogowego zatrzymali Volkswagena z przyczepką. Za kierownicą siedział 35-letni mieszkaniec powiatu ostrołęckiego. Rutynowa kontrola szybko przestała być rutynowa.

Funkcjonariusze sprawdzili stan techniczny samochodu i przyczepki. W Volkswagenie stwierdzili niesprawne przednie światła pozycyjne, brak wycieraczki tylnej szyby oraz pęknięty tylny zderzak. Znacznie więcej pytań wzbudziła jednak przyczepka.

Na jej przedniej osi brakowało prawego koła. Zamontowane opony różniły się budową, a cały zestaw nie miał obowiązkowego wyposażenia.


Reklama

– Policjanci ujawnili szereg nieprawidłowości zarówno w samochodzie, jak i w przyczepce – przekazuje mł. asp. Agata Stefaniak z Komendy Powiatowej Policji w Szczytnie.


To nie był koniec listy. Przewożony na przyczepce ładunek nie został prawidłowo zabezpieczony przed zmianą położenia. Dodatkowo w policyjnych systemach nie było informacji o obowiązkowym ubezpieczeniu przyczepki.

Policjanci zatrzymali więc dowody rejestracyjne obu pojazdów i zakazali kierowcy dalszej jazdy.

Za stwierdzone wykroczenia funkcjonariusze nałożyli na 35-latka mandaty o łącznej wartości 6000 zł.

Kierowca odmówił ich przyjęcia.

Reklama

– W związku z odmową przyjęcia mandatów sprawa trafi do sądu – dodaje mł. asp. Agata Stefaniak.

Teraz to sąd oceni, jakie konsekwencje poniesie kierowca.

Jedno jest pewne: podróż zakończyła się szybciej, niż planował. Volkswagen i przyczepka nie pojechały dalej, a lista usterek okazała się dłuższa niż mandat, który kierowca chciał przyjąć.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama