Ireneusz Dziugieł uwiecznił cud natury. Kobuzy dostały drugie życie (zdjęcia)
Intensywne ulewy strąciły gniazdo kobuzów w lasach koło Szczytna. Małe pisklęta mogły nie przeżyć, gdyby nie szybka reakcja ludzi. Maluchom pomógł fotograf Ireneusz Dziugieł. Odnalezione pisklęta przekazał leśniczemu Michałowi – specjaliście od ptaków szponiastych – który umieścił je w specjalnej skrzynce na sośnie. Rodzice zaakceptowali nowe lokum i dalej karmili młode.
Kilka tygodni temu intensywne ulewy strąciły z drzewa gniazdo kobuzów. Dzięki szybkiej interwencji leśników i zaprzyjaźnionego fotografa Ireneusza młode ptaki dostały drugą szansę. Dziś wiadomo już, że maluchy mają się dobrze.
Leśniczy Michał, specjalista od ptaków szponiastych, umieścił pisklęta w specjalnej skrzynce na sośnie. Rodzice zaakceptowali nowe miejsce i nadal karmili potomstwo.
– Nowa lokalizacja okazała się idealna, przede wszystkim ze względu na świetny kamuflaż – podkreślają pracownicy Nadleśnictwa Szczytno.
Efekty widać gołym okiem. Przez ostatnie dwa tygodnie kobuzy nie tylko urosły, ale też zmieniły upierzenie. Rozpoczęły naukę lotu – zwykle zajmuje im to od trzech do pięciu tygodni od wylęgu.
Kobuzy należą do jednych z najbardziej zręcznych drapieżników. Potrafią w locie upolować jaskółkę, nietoperza czy ważkę. To także ptaki wędrowne – już pod koniec sierpnia wyruszyły do Afryki, gdzie spędzają zimę.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

