„Hejt nie kończy się po wyłączeniu telefonu”. Szczytno chce uczyć młodych, jak reagować
Jak rozpoznać hejt, gdzie szukać pomocy i co zrobić, gdy przemoc słowna dotyka kolegi z klasy? O tym uczniowie szczycieńskich szkół rozmawiali podczas warsztatów kampanii „Nie hejtuję – motywuję” w Miejskim Domu Kultury. Do miasta zaproszono Ilonę Adamską, inicjatorkę akcji i prezes Fundacji „W zgodzie ze sobą”. Pomysł wsparł burmistrz Stefan Ochman.
Warsztaty dotyczyły hejtu, odpowiedzialności za słowa, emocji i reakcji na przemoc w sieci. Młodzież uczyła się, jak odróżniać krytykę od ataku, gdzie zgłaszać problem i jak wesprzeć osobę, która stała się celem obraźliwych komentarzy.
Program „Nie hejtuję – motywuję” jest kierowany m.in. do szkół podstawowych i ponadpodstawowych. Jego założeniem jest nie tylko rozmowa o samym hejcie, ale także o empatii i odpowiedzialności za komunikację.
„Z MYŚLĄ O NASZYCH DZIECIACH”
Burmistrz Szczytna Stefan Ochman podkreśla, że decyzja o zaproszeniu kampanii wynikała z potrzeby profilaktyki.
– Zdecydowaliśmy się zaprosić kampanię „Nie hejtuję – motywuję” do Szczytna przede wszystkim z myślą o naszych dzieciach. Chcemy, aby młodzi ludzie wiedzieli, jak reagować na hejt, gdzie szukać pomocy i jak wspierać innych. Naszym obowiązkiem jest nie tylko rozwijać miasto, ale również troszczyć się o bezpieczeństwo i dobro młodego pokolenia – mówi Stefan Ochman.
NIE TYLKO ROZMOWA O INTERNECIE
Warsztaty poprowadziła Ilona Adamska. Uczniowie rozmawiali o tym, co dzieje się po drugiej stronie ekranu – gdy komentarz trafia w konkretną osobę, a jego skutki nie kończą się wraz z zamknięciem aplikacji.
Po zajęciach Adamska spotkała się w ratuszu z burmistrzem Stefanem Ochmanem i jego zastępcą Karolem Furczakiem. Rozmowa dotyczyła przebiegu warsztatów, reakcji uczniów i problemów, z którymi mierzą się młodzi ludzie.
ZATRZYMAĆ WCZEŚNIEJ
Najważniejszy sens takich spotkań nie mieści się w samym haśle kampanii. Chodzi o moment, w którym ktoś potrafi zareagować, zanim komentarze przerodzą się w ciągły atak.
Bo hejt zaczyna się od słów. Ale jego skutki mogą zostać z człowiekiem znacznie dłużej niż wpis w internecie.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

