Elektryczne nosze i nie tylko. Nowoczesny sprzęt trafił do szczycieńskich ratowników
Do szczycieńskich ratowników medycznych trafiła nowa, w pełni wyposażona, karetka. Łączna wartość sprzętu ratującego ludzkie życie to ponad 800 tys. zł. Sama karetka warta jest ponad 600.
- Na zakup karetki dostaliśmy 600 tysięcy złotych od wojewody – mówi Beata Kostrzewa, dyrektor Zespołu Opieki Zdrowotnej w Szczytnie. - Środki trafiły do budżetu powiatowego, a pośrednio do nas. Zorganizowaliśmy przetarg i mamy kolejny, nowoczesny pojazd. Karetka ma między innymi elektryczne nosze. To drugi taki pojazd w naszym taborze z tym urządzaniem, które ułatwia pracę naszym ratownikom – dodaje pani dyrektor.
Wcześniej szpital otrzymał od wojewody 200 tys. zł z WHO.
- Za to wsparcie kupiliśmy między innymi respirator, defibrylator oraz urządzenie do automatycznego masażu serca – wylicza Grzegorz Achremczyk, szef szczycieńskiego pogotowia ratunkowego - Sprzęt jest już zamontowany w nowej karetce.
Szczycieńskie pogotowie ratunkowe systematycznie odnawia swoją flotę. W tej chwili najstarszy pojazd jest z 2019 roku. Na co dzień pracują cztery zespoły ratownicze – dwa w Szczytnie i po jednym w Pasymiu oraz Świętajnie.
- Dyżurujemy 24 godziny na dobę – mówi Grzegorz Achremczyk. - Rocznie jedna karetka przejeżdża około 40-50 tysięcy kilometrów, to naprawdę bardzo dużo – dodaje. - Dlatego sprawny i nowoczesny sprzęt jest tak istotny. Ale dbamy też, aby nasz personel był wciąż szkolony, bo nie ma co ukrywać, że karetka bez profesjonalnych ratowników, to tylko zwykły samochód...
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

