Tygodnik Szczytno

Piątek, 23 Październik
Imieniny: Haliszki, Lody, Przybysłąwa –

Reklama

Reklama

Dwukadencyjność zostaje. Troje włodarzy z powiatu szczycieńskiego może nie wystartować w 2029 roku

213 głosów „za”, 215 „przeciw”. Zaledwie dwóch głosów zabrakło w Sejmie, by znieść limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Dla powiatu szczycieńskiego sprawa ma bardzo konkretny wymiar. Przy obecnych przepisach w 2029 roku o kolejną kadencję w swoich gminach nie będą mogli ubiegać się: Sławomir Wojciechowski w gminie Szczytno, Sławomir Ambroziak w Jedwabnie oraz Alicja Kołakowska w Świętajnie.

  • Dwukadencyjność zostaje. Troje włodarzy z powiatu szczycieńskiego może nie wystartować w 2029 roku
  • Data:

Sejm odrzucił projekt znoszący limit dwóch kadencji dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Za zmianą zagłosowało 213 posłów, przeciw było 215, dziewięciu wstrzymało się od głosu. Jeśli przepisy nie zmienią się przed kolejnymi wyborami samorządowymi, o ponowny wybór na obecne stanowiska nie będą mogli ubiegać się trzej wójtowie z powiatu szczycieńskiego: Sławomir Wojciechowski w gminie Szczytno, Sławomir Ambroziak w gminie Jedwabno oraz Alicja Kołakowska w gminie Świętajno.

 

Decyzja zapadła podczas 67. posiedzenia Sejmu. Projekt zmian w Kodeksie wyborczym zakładał zniesienie obowiązującego dziś ograniczenia, zgodnie z którym ta sama osoba może zostać wybrana na wójta, burmistrza lub prezydenta miasta w tej samej gminie najwyżej dwa razy.

 

Projekt przepadł niewielką różnicą głosów. 213 posłów było za, 215 przeciw, a dziewięciu wstrzymało się. Oznacza to, że obowiązujące zasady pozostają bez zmian.

 

W powiecie szczycieńskim skutki tej decyzji dotyczą przede wszystkim trzech gmin. Sławomir Wojciechowski kieruje gminą Szczytno od wielu lat. Tak samo wygląda sytuacja Sławomira Ambroziaka. Trzecią osobą objętą limitem jest Alicja Kołakowska, wójt gminy Świętajno. 

Warto przy tym przypomnieć, jak silny mandat wyborczy cała trójka uzyskała w ostatnich wyborach samorządowych.

Sławomir Wojciechowski, wójt gminy Szczytno, zdobył 3888 głosów, co dało mu 76,6 proc. poparcia. Wybory rozstrzygnął w pierwszej turze. 

Sławomir Ambroziak, wójt gminy Jedwabno, otrzymał 1043 głosy, czyli 72,8 proc. wszystkich ważnych głosów. Także on wygrał już w pierwszej turze. 


Reklama

Alicja Kołakowska, wójt gminy Świętajno, uzyskała 1419 głosów, co przełożyło się na 61,3 proc. poparcia. Również ona zwyciężyła w pierwszej turze. 

Te wyniki pokazują, że wszyscy troje rozpoczęli obecną kadencję z wyraźnym poparciem mieszkańców. Dlatego spór o dwukadencyjność w powiecie szczycieńskim nie jest wyłącznie dyskusją o przepisach. Dotyczy także pytania, czy wyborcy powinni móc po raz kolejny poprzeć urzędującego wójta, jeśli nadal chcą powierzyć mu kierowanie gminą.

 

Co to oznacza w praktyce? Jeżeli do kolejnych wyborów samorządowych przepisy się nie zmienią, cała trójka nie będzie mogła ponownie kandydować na urząd wójta w tej samej gminie.

Nie oznacza to zakazu startu w wyborach samorządowych w ogóle. Ograniczenie dotyczy ponownego wyboru na ten sam urząd w tej samej gminie.

Kluczowe jest też to, że kadencje sprzed 2018 roku nie są wliczane do limitu. Dlatego nawet jeśli któryś z włodarzy sprawował urząd wcześniej, dla obecnej zasady liczą się wybory z 2018 i 2024 roku.

Debata o dwukadencyjności od lat dzieli samorządowców i parlamentarzystów. Zwolennicy zniesienia limitu przekonują, że o tym, kto ma kierować gminą, powinni każdorazowo decydować mieszkańcy. Jeżeli wyborcy chcą ponownie poprzeć tego samego wójta czy burmistrza, prawo – ich zdaniem – nie powinno im tego uniemożliwiać.

Zwolennicy utrzymania limitu wskazują z kolei na potrzebę zmiany władz po dwóch kadencjach, otwarcie samorządu na nowych kandydatów i ograniczenie wieloletniego skupienia władzy w tych samych rękach.

 

Reklama

Po ostatnim głosowaniu ta dyskusja się nie kończy, ale stan prawny pozostaje jasny.

Jak głosowały partie?

Głosowanie podzieliło Sejm niemal po równo, ale różnice między klubami były wyraźne. Koalicja Obywatelska niemal w całości poparła zniesienie dwukadencyjności – 145 posłów zagłosowało „za”, a czterech było przeciw. Za projektem opowiedziało się również 31 posłów PSL–Trzeciej Drogi.

Po przeciwnej stronie znalazły się Prawo i Sprawiedliwość, którego 141 głosujących posłów było przeciw zmianie, oraz klub RozwójPlus – 39 głosów przeciw.

Bardziej podzielone były pozostałe ugrupowania. W Lewicy 12 posłów poparło projekt, sześciu było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu. W Konfederacji pięciu posłów głosowało „za”, siedmiu „przeciw”, a czterech wstrzymało się. W klubie Centrum 12 posłów było za zmianą, dwóch przeciw. W Polsce 2050 sześciu poparło projekt, trzech było przeciw, a trzech wstrzymało się.

Przeciw zmianie głosowali również wszyscy czterej posłowie klubu Razem. Ostatecznie właśnie niewielka, dwugłosowa przewaga przeciwników zdecydowała, że obowiązujący limit dwóch kadencji pozostał w mocy.

 

Na dziś Sławomir Wojciechowski, Sławomir Ambroziak i Alicja Kołakowska są w drugiej kadencji liczonej według zasad obowiązujących od 2018 roku. Jeśli ustawodawca nie zmieni przepisów, kolejny start na stanowisko wójta w ich obecnych gminach nie będzie możliwy.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama