Drogowy koszmar, wójt jedzie z odsieczą
Budowa drogi krajowej pomiędzy Rozogami a Dąbrowami strasznie się ślimaczy – żalą się mieszkańcy gminy. - Kiedy ten bałagan się skończy? – pytają. Zgodnie z harmonogramem prace miały zakończyć się w listopadzie 2019 roku! Jest maj 2022. Ten temat pojawił się podczas zebrania wiejskiego, które odbyło się 9 maja w Dąbrowach. Wziął w nim udział wójt Zbigniew Kudrzycki, który rozpoczął właśnie swoje tournée po sołectwach.
Przetarg na budowę drogi krajowej nr 53 (odcinek Rozogi - Dąbrowy) został rozstrzygnięty we wrześniu 2018 roku. Inwestycja miała kosztować 27 mln zł i trwać nieco ponad rok.
- Ta wizja była zdecydowanie zbyt optymistyczna – mówi Zbigniew Kudrzycki, wójt gminy Rozogi. - Bo z tego co wiem, to Ostrada z Ostrołęki, która realizuje to zadanie systemem zaprojektuj i wybuduj, dopiero wiosną 2020 roku otrzymała pozwolenie na budowę. Czyli wiele miesięcy po terminie oddanie drogi do użytku. Roboty budowlane rozpoczęły się jeszcze w 2020 roku. Rozmawiałem z przedstawicielem Ostrady. Zapewniał, że droga będzie gotowa w czerwcu, ale mało kto w to wierzy.
Wychodzi na to, że odcinek zaledwie 6,1 km w budowie jest od 3 lat. A to solidnie utrudnia życie mieszkańcom i turystom.
- Tworzą się ogromne korki, aby przejechać rentowny odcinek potrzeba czasami dobre i pół godziny – żalą się mieszkaniec Dąbrów. - Dodatkowo to idealne miejsce dla policjantów. Wciąż stoją tu ograniczniki prędkości. Wystarczy, że ktoś nieco chce nadgonić i już ogromny mandat gotowy.
O wyjaśnienie tej sprawy i podanie daty zakończenia prac zwróciliśmy się do Karola Głębockiego, rzecznika GDDKiA w Olsztynie. - Sprawdzę i dam znać – usłyszeliśmy podczas rozmowy telefonicznej. Czekamy na odpowiedź.
Fot. Budowa drogi trwała już we wrześniu 2020 roku i... trwa nadal.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

