Dramat trzech rodzin w Wielbarku. Gmina daje lokale, IKEA drewno na odbudowę
Rodziny, które straciły dach nad głową po pożarze budynku wielorodzinnego w Wielbarku, otrzymają lokale zastępcze z zasobu gminy oraz zasiłki celowe. Samorząd sprawdza też, czy może wesprzeć odbudowę zniszczonego obiektu. Sprawa jest skomplikowana, bo budynek znajduje się pod ochroną konserwatora i ma znaczenie dla historii Wielbarka.
Pożar objął dach dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży, cały dach był już w ogniu, a część konstrukcji zawaliła się do środka.
Przed przyjazdem służb jedna osoba samodzielnie opuściła budynek. Nie odniosła obrażeń.
– Pożar był na tyle rozwinięty, że znaczna powierzchnia dachu uległa zawaleniu do wnętrza obiektu – przekazuje kpt. Karol Doryn z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie.
NAJPIERW MIESZKANIA DLA RODZIN
Gmina Wielbark zabezpieczyła lokale dla rodzin, które nie mogą wrócić do swoich mieszkań.
Niezwłocznie mają zostać wypłacone także zasiłki celowe.
– W tej chwili badamy, w jakim stopniu gmina będzie mogła partycypować w odbudowie budynku – mówi burmistrz Wielbarka Jerzy Szczepanek. – Jest to zabytek, pod ochroną konserwatora. Budynek ważny dla historii gminy. Wiemy, że dwa mieszkania były ubezpieczone, jedno nie.
Prawnicy sprawdzają, czy samorząd może zaangażować środki w odbudowę.
– Być może uda nam się to zrealizować w ramach gminnego programu odbudowy zabytków, ale na ten moment jest za wcześnie, by podać konkretne rozwiązanie – dodaje burmistrz.
STRAŻACY SZUKALI LUDZI, RATOWALI ZWIERZĘTA
Pierwsze działania podjęli strażacy z OSP Wielbark. Rozpoczęli gaszenie i obronę pobliskiego budynku gospodarczego.
Ponieważ nie było pewności, czy w środku nie znajdują się jeszcze ludzie, równolegle prowadzono przeszukanie obiektu.
– Strażacy nie odnaleźli innych osób. W budynku znaleziono natomiast psa i kota. Zwierzęta bez widocznych obrażeń ewakuowano na zewnątrz i przekazano właścicielce – informuje kpt. Karol Doryn.
Kolejne zastępy prowadziły dalsze działania gaśnicze, rozbiórkę uszkodzonych elementów dachu i ścian oraz części komina.
Strażacy wynosili także mienie mieszkańców: meble, odzież i dokumenty.
BUDYNEK ZABEZPIECZONO PLANDEKAMI
Po ugaszeniu pożaru odsłonięte części obiektu przykryto plandekami, aby ograniczyć dalsze szkody powodowane przez deszcz i wiatr.
Strażacy sprawdzili budynek kamerą termowizyjną. Nie wykryli zarzewi ognia.
Ze względu na zakres zniszczeń na miejscu pozostawiono jednak zastęp OSP Wielbark, który dozorował pogorzelisko.
W działaniach uczestniczyły jednostki PSP i OSP. Na miejscu pracowali również policjanci.
IKEA PRZEKAŻE DREWNO
Teraz najważniejsze jest zabezpieczenie obiektu przed dalszą degradacją.
Gmina otrzymała już deklarację pomocy od miejscowego zakładu IKEA.
– Dostaliśmy zapewnienie od pana Bartłomieja Janickiego, dyrektora IKEA w Wielbarku, że przekażą drewno na zabezpieczenie i później odbudowę budynku – mówi Jerzy Szczepanek.
Samorząd rozważa również zorganizowanie zbiórki dla rodzin, które w pożarze straciły część lub cały dorobek.
– Mieszkańcy nie zostaną sami – zapewnia burmistrz.
Teraz równolegle będą prowadzone dwa działania: pomoc rodzinom i ustalenie, czy oraz w jakiej formule można uratować historyczny budynek.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

