Tygodnik Szczytno

Piątek, 6 Listopad
Imieniny: Arletty, Feliksa, Leonarda –

Reklama

Reklama

Dramat trzech rodzin w Wielbarku. Gmina daje lokale, IKEA drewno na odbudowę

Rodziny, które straciły dach nad głową po pożarze budynku wielorodzinnego w Wielbarku, otrzymają lokale zastępcze z zasobu gminy oraz zasiłki celowe. Samorząd sprawdza też, czy może wesprzeć odbudowę zniszczonego obiektu. Sprawa jest skomplikowana, bo budynek znajduje się pod ochroną konserwatora i ma znaczenie dla historii Wielbarka.

  • Dramat trzech rodzin w Wielbarku. Gmina daje lokale, IKEA drewno na odbudowę.
  • Data:

Pożar objął dach dwukondygnacyjnego budynku mieszkalnego. Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży, cały dach był już w ogniu, a część konstrukcji zawaliła się do środka.

Przed przyjazdem służb jedna osoba samodzielnie opuściła budynek. Nie odniosła obrażeń.

– Pożar był na tyle rozwinięty, że znaczna powierzchnia dachu uległa zawaleniu do wnętrza obiektu – przekazuje kpt. Karol Doryn z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Szczytnie.


NAJPIERW MIESZKANIA DLA RODZIN

Gmina Wielbark zabezpieczyła lokale dla rodzin, które nie mogą wrócić do swoich mieszkań.

Niezwłocznie mają zostać wypłacone także zasiłki celowe.

– W tej chwili badamy, w jakim stopniu gmina będzie mogła partycypować w odbudowie budynku – mówi burmistrz Wielbarka Jerzy Szczepanek. – Jest to zabytek, pod ochroną konserwatora. Budynek ważny dla historii gminy. Wiemy, że dwa mieszkania były ubezpieczone, jedno nie.

Prawnicy sprawdzają, czy samorząd może zaangażować środki w odbudowę.

– Być może uda nam się to zrealizować w ramach gminnego programu odbudowy zabytków, ale na ten moment jest za wcześnie, by podać konkretne rozwiązanie – dodaje burmistrz.


Reklama


STRAŻACY SZUKALI LUDZI, RATOWALI ZWIERZĘTA

Pierwsze działania podjęli strażacy z OSP Wielbark. Rozpoczęli gaszenie i obronę pobliskiego budynku gospodarczego.

Ponieważ nie było pewności, czy w środku nie znajdują się jeszcze ludzie, równolegle prowadzono przeszukanie obiektu.

– Strażacy nie odnaleźli innych osób. W budynku znaleziono natomiast psa i kota. Zwierzęta bez widocznych obrażeń ewakuowano na zewnątrz i przekazano właścicielce – informuje kpt. Karol Doryn.

Kolejne zastępy prowadziły dalsze działania gaśnicze, rozbiórkę uszkodzonych elementów dachu i ścian oraz części komina.

Strażacy wynosili także mienie mieszkańców: meble, odzież i dokumenty.


BUDYNEK ZABEZPIECZONO PLANDEKAMI

Po ugaszeniu pożaru odsłonięte części obiektu przykryto plandekami, aby ograniczyć dalsze szkody powodowane przez deszcz i wiatr.

Strażacy sprawdzili budynek kamerą termowizyjną. Nie wykryli zarzewi ognia.

Ze względu na zakres zniszczeń na miejscu pozostawiono jednak zastęp OSP Wielbark, który dozorował pogorzelisko.

Reklama

W działaniach uczestniczyły jednostki PSP i OSP. Na miejscu pracowali również policjanci.


IKEA PRZEKAŻE DREWNO

Teraz najważniejsze jest zabezpieczenie obiektu przed dalszą degradacją.

Gmina otrzymała już deklarację pomocy od miejscowego zakładu IKEA.

– Dostaliśmy zapewnienie od pana Bartłomieja Janickiego, dyrektora IKEA w Wielbarku, że przekażą drewno na zabezpieczenie i później odbudowę budynku – mówi Jerzy Szczepanek.

Samorząd rozważa również zorganizowanie zbiórki dla rodzin, które w pożarze straciły część lub cały dorobek.

– Mieszkańcy nie zostaną sami – zapewnia burmistrz.

Teraz równolegle będą prowadzone dwa działania: pomoc rodzinom i ustalenie, czy oraz w jakiej formule można uratować historyczny budynek.



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama