Czuwała opatrzność i ochotnicy
Obecni na pożegnaniu ks. Mariana Kaima strażacy skończyli imprezę w pracy. Ratowali palący się przy ul. Nowowiejskiego sklep. Tylko dzięki temu, że byli tak blisko większość dobytku i kolejne lokale udało się uratować.
Obecni na pożegnaniu ks. Mariana Kaima strażacy skończyli imprezę w pracy. Ratowali palący się przy ul. Nowowiejskiego sklep. Tylko dzięki temu, że byli tak blisko większość dobytku i kolejne lokale udało się uratować.
Najpierw zapaliły się składowane przy sklepie spożywczym kartony, a potem ściana budynku. Zaalarmowani strażacy ochotnicy, którzy kilkadziesiąt metrów dalej hucznie żegnali z mieszkańcami Wielbarka ks. Marian Kaima rzucili się do akcji.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

