Ciężarówka wpadła do rzeki, bo zarwał się most
Potężna ciężarówka przewożąca żwir wpadła do rzeki na trasie Antonia – Grąckie (gmina Rozogi). Pod autem zawalił się drewniany mostek. Na szczęście nie doszło do rozszczelnienia zbiorników z paliwem i nie doszło do skażenia rzeki.
Potężna ciężarówka przewożąca
żwir wpadła do rzeki na trasie Antonia – Grąckie (gmina Rozogi).
Pod autem zawalił się drewniany mostek. Na szczęście nie doszło
do rozszczelnienia zbiorników z paliwem i nie doszło do skażenia
rzeki. Zdarzenie miało miejsce we wtorek
około godziny 13 na drodze żwirowej między miejscowościami
Antonia i Grąckie (gmina Rozogi). Samochód, którym kierował
31-latek z gminy Piecki około godziny 13 wjechał na drewniany most.
Ten nie wytrzymał obciążenia i zawalił się. Auto stoczyło się
do rzeki. Kierowcy na szczęście nic się nie stało. Sam wydostał
się z przewróconego auta.
- Podczas wypadku nie doszło na
szczęście do skażenia rzeki – mówi Aneta Choroszewska-Bobińska
ze szczycieńskiej policji. - Ale i tak na miejscu pojawili się
strażacy oraz zespół chemiczny. Na rzece postawiono specjalne
zapory, które miały uniemożliwić skażenie rzeczki, gdyby jednak
paliwo zaczęło z baków wyciekać.
Na miejsce ściągnięto też specjalny
dźwig, którym ze względów technicznych, czyli dopiero w środę,
wyciągnięto samochód z rzeki.
Drewniany most, którego obecnie już
nie ma, stanowi fragment drogi powiatowej. Nie jest wykluczono, że
niefrasobliwy kierowca przyspieszył proces inwestycyjny, bo droga,
wraz z mostem znajduje się w powiatowych planach inwestycyjnych. -
Obecnie przygotowywana jest dokumentacja techniczna – mówi Bogumił
Żugaj, naczelnik wydziału komunikacji.
Zgodnie z oznakowaniem, na drewniany
most mogły wjeżdżać wyłącznie pojazdy o dopuszczalnej masie
całkowitej do 5 ton. Wielka ciężarówka, która zniszczyła
konstrukcję, nawet pusta ważyła dużo więcej. - Mieliśmy
wcześniej sygnały, że tą drogą, wbrew zakazowi, jeździ sporo
ciężarówek wyładowanych żwirem. Dla którejś musiało się to
tak skończyć – mówi Żugaj. Tomasz Mikita Fot. Tomasz Mikita Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

