Budżet obywatelski, premier i partia rządząca - moje trzy zdania Wiesława Mądrzejowskiego
Jak można „spieprzyć” nawet najbardziej słuszny i potrzebny pomysł pokazuje realizacja w Szczytnie kolejnych edycji „budżetu obywatelskiego”... zaczyna tymi słowami swój nowy felieton Wiesław Mądrzejowski.
1. Jak można „spieprzyć” nawet najbardziej słuszny i potrzebny pomysł pokazuje realizacja w Szczytnie kolejnych edycji „budżetu obywatelskiego” gdzie mieliśmy już takie kwiatki jak projekt rozbudowy za te środki miejskiej infrastruktury szkolnej (boiska), próba samowolnej zmiany, bez zgody pomysłodawcy, świetnej idei wybudowania tężni, czy ostatnie uzasadnione, jak się wydaje, podejrzenia o manipulowanie wynikami głosowania czemu musi się już przyjrzeć prokurator, więc nic dziwnego, że słychać z okolic ratusza, iż należy z idei „budżetu” w ogóle zrezygnować, bo mieszkańcy nie dorośli – czy na pewno mieszkańcy i może o to właśnie chodziło?
2. Gratulacje dla premiera - ministra Sasina za skuteczny pomysł na zwiększenie zaludnienia w naszych gminach, bo gdy ogłoszono jego pomysłu dopłat do paliw na ogrzewanie, a ich wysokość zależy m.in. od liczby osób zamieszkujących posesję to okazało się, iż jest tych osób znacznie więcej niż wtedy, gdy składane były deklaracje „śmieciowe” o liczbie mieszkańców, konieczne do ustalenia wysokości opłat za wywóz odpadów.
3. Chyba już nawet władze panującej partii doszły do wniosku, że ich szanse na zwycięstwo w kolejnych wyborach są mniej niż nikłe i nawet przekręty przy ordynacji wyborczej nie pomogą, bo jak inaczej niż ratowanie własnej skóry należy potraktować złożony przez nie projekt ustawy o abolicji (uwolnienie od odpowiedzialności) dla tych przedstawicieli samorządów, które z portkami pełnymi strachu przekazały niegdyś bezprawnie poczcie polskiej dane osobowe mieszkańców na potrzeby niesławnie zakończonych „wyborów kopertowych”.
WAM
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

