Tygodnik Szczytno

Niedziela, 25 Październik
Imieniny: Arety, Marty, Marcina –

Reklama

Reklama

Basen, polityka i stare porachunki. Trzy spojrzenia na rzeczywistość – felieton Wiesława Mądrzejowskiego

Lokalna inwestycja, polityczne manewry i reminiscencje z czasów walki z przestępczością – Wiesław Mądrzejowski w swoim felietonie analizuje trzy tematy, które budzą emocje i skłaniają do refleksji.

  • Basen, polityka i stare porachunki. Trzy spojrzenia na rzeczywistość – felieton Wiesława Mądrzejowskiego.
  • Data:

Moje trzy zdania. 13 02 2025

1. Rzadko się zdarza, abym radośnie mógł komentować lokalną informację tak jednoznacznie pozytywną jak ta dotycząca budowy basenu - przyszłej inwestycji bardzo potrzebnej mieszkańcom miasta, gminy i całego powiatu, a dogadanie się przedstawicieli wszystkich trzech samorządów i od początku współfinansowanie prac projektowych to, jak do tej pory, najlepsze, co mogło się wydarzyć, przy czym oczywiście jak zawsze znajdą się lepiej wiedzący z innym pomysłami i bardzo dobrze, gdy okaże się, jak skuteczna może być taka współpraca, to i szansa na realizację kolejnych inicjatyw też stanie się większa.

 

2. Znów dłuższy czas musiałem spędzić poza Szczytnem i dlatego nie byłem nawet ze zwykłej ciekawości na partyjnym wiecu poparcia dla prezydenckiego kandydata Konfederacji, czego bardzo żałuję, bo chciałbym zapytać czy nadal podtrzymuje on swoje poglądy wyrażone w tzw. „piątce Mentzena”: „nie chcemy Żydów, homoseksualistów, aborcji, podatków i Unii Europejskiej” – co jak później skomentował „najlepiej trafia do naszych wyborców, dlatego nasi wyborcy chcą nas słuchać”, a o czym niestety nie wspomina (zresztą nie był pytany) w ciekawym wywiadzie lokalny lider tej partii koncentrując jej cele na patriotyzmie gospodarczym, obronie naszej historii, kultury i tradycji, co w praktyce przedsięwzięć organizacji na najbliższą przyszłość ma się w Szczytnie przejawiać promocją strzelectwa i zorganizowaniem wykładu historycznego, którego temat zostanie wkrótce, jak przypuszczam, ustalony.


Reklama

 

3. Ćwierć wieku temu moim codziennym zajęciem była bezpośrednia walka z gangami przestępczym trzęsącymi wtedy naszym wolnym krajem, gangusy poza tradycyjnymi bandyckimi metodami miały też do dyspozycji oddany zespół dziennikarzy, prawników i polityków robiących wszystko co w ich mocy, aby nam przeszkadzać w tym zbożnym dziele, także oskarżając nas w majestacie stanowionego pod nadzorem mafii prawa o wszelkie możliwe i niemożliwe przestępstwa z łamaniem praw człowieka i zamachem na wolność już prawie zalegalizowanego złodziejstwa, dziś zaś, gdy coraz częściej członkowie zorganizowanej grupy okradającej nas wszystkich przez  osiem lat zapraszani są do składania wizyt w prokuraturze, a nie każdy ma możliwości pryśnięcia za granicę, pomysł z oskarżeniem legalnie wybranych władz kraju o „zamach stanu” przypomniał mi stare dobre czasy, gdy chórek sterowany przez mafijnych capo di tutti capi wrzeszczał „łapać złodzieja!”.
W A M

Reklama

 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama