Baranowo wróciło do lat 80. Magnetofon w głowie, parkiet pod nogami
W sobotę Baranowo na kilka godzin zmieniło tempo. Z głośników popłynęła muzyka z lat 80. i 90., a mieszkańcy spotkali się na potańcówce w klimacie, który wielu pamięta bez filtrów i playlist.
Atmosfera przypominała dawne potańcówki. Bez pośpiechu, bez scenariusza. Kto chciał, tańczył. Kto wolał, stał z boku i rozmawiał. Muzyka była pretekstem, reszta wydarzyła się sama.
Frekwencja pokazała, że takie inicjatywy wciąż mają sens.
Baranowo udowodniło, że cofnięcie się w czasie na chwilę nie jest ucieczką, tylko sposobem na spotkanie. A jeśli przy okazji ktoś przypomniał sobie, że kiedyś tańczył do tej samej piosenki — tym lepiej.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

