Reklama

Tygodnik Szczytno

Czwartek, 24 Wrzesień
Imieniny: Bogusława, Liwiusza, Tekli

Reklama

Reklama

1600 osób z IKEI drży o pracę. Czy ich obawy są słuszne?

Od kilku dni do naszej redakcji trafiają zapytania mailowe i telefoniczne od zaniepokojonych pracowników IKEI w Wielbarku, którzy obawiają się o swoją przyszłość. Boją się zwolnień i utraty pracy. Czy rzeczywiście oddział IKEA w Wielbarku przymierza się do zwolnień? IKEA to największy pracodawca w naszym powiecie. Zatrudnia około 1600 osób.

  • Data:

W firmie IKEA Wielbark zapowiadają się zwolnienia – zaalarmowała nas czytelniczka. - Dlaczego brygadziści mówią nam, że umowy zawarte na 9 miesięcy nie zostaną przedłużone. GB normalnie pracuje. Natomiast w dziale FF, cześć osób tylko stoi na swoich stanowiskach, a część sprząta. Nie wiemy, co nas czeka... Może udałoby się państwu dotrzeć do kogoś z zarządzających, żeby się wypowiedział, co dalej z nami, z zakładem? Boimy się o przyszłość, o nasze dzieci, rodziców, z czego będziemy żyć, czy będzie za co dzieciom kupić cokolwiek?

 

Z tymi pytaniami zwróciliśmy się do biura prasowego firmy. Pełną odpowiedź będzie można przeczytać na końcu artykułu. Ale wynika z niej, że cześć pracowniczych obaw jest słuszna. Z przesłanej nam odpowiedzi wynika, że IKEA w Wielbarku w ramach dostosowywania się do nowych realiów rynkowych raczej pożegna się z pracownikami agencjami (agencje pracy) oraz nie przedłużamy kontraktów tymczasowych (pracownicy mający umowy na czas określony). Ci, którzy zostaną, mogę też zapomnieć o nadgodzinach.


Reklama

 

IKEA w Wielbarku to największy pracodawca – zatrudnia około 1600 osób. Ile w tym to osoby zatrudnione przez agencje pracy, ile ma umowy czasowe, czy kontrakty – na ten temat przedstawiciele firmy milczą, mimo prośby o doprecyzowanie. Do tematu na pewno wrócimy.

 


Katarzyna Wójtowicz w imieniu Biura Prasowego IKEA Industry.

Nie planujemy zwolnień grupowych w żadnym z zakładów IKEA Industry w Polsce. Naszą ambicją jest utrzymanie jak największej liczby stałych współpracowników. Obecnie wdrażamy działania mające na celu odpowiednie dostosowanie zdolności produkcyjnych zakładu do zmieniającego się popytu i zapotrzebowania na pracę w różnych działach. W uzasadnionych przypadkach przenosimy pracowników na inne stanowiska pracy. W ostatnim czasie przejęliśmy także część produkcji od naszych dostawców, zrezygnowaliśmy z nadgodzin, nie kontynuujemy współpracy z agencjami pracy i nie przedłużamy kontraktów tymczasowych. Chcemy zachować konkurencyjność biznesu i zapewnić stabilne miejsca pracy w długiej perspektywie.

Reklama


 



Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

Więcej materiałów podczas przewijania.

Reklama