Piątek, 13 Marca
Imieniny: Grzegorza, Justyny, Józefiny -

Reklama


Reklama

Wołanie o pomoc zza zamkniętych drzwi i brutalny finał. 24-latek trafił do aresztu po napaści na seniorkę


Wołanie o pomoc zza drzwi, interwencja służb i siłowe wejście do mieszkania w jednym z bloków przy ul. Żeromskiego w Szczytnie. W środku - ranna seniorka. Chwilę później okazało się, że to nie był nieszczęśliwy wypadek. 24-latek usłyszał zarzut rozboju i najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.



W czwartek, 5 lutego, około godziny 11:20 służby zostały wezwane do jednego z bloków przy ul. Żeromskiego w Szczytnie. Służby zaalarmowała sąsiadka, zaniepokojona wołaniem o pomoc dobiegającym z mieszkania. Osoba znajdująca się w środku nie była w stanie samodzielnie otworzyć drzwi. Strażacy siłowo weszli do lokalu, wyłamując wkładkę zamka. W środku ratownicy medyczni zastali 74-letnią kobietę z obrażeniami głowy i twarzy. Seniorka trafiła do szpitala.


Reklama

 

- Początkowo kobieta twierdziła, że doznała obrażeń w wyniku upadku. W trakcie dalszych czynności oświadczyła jednak, że w mieszkaniu przebywał znajomy mężczyzna, z którym się pokłóciła. Nie potrafiła odtworzyć szczegółowego przebiegu zdarzenia - relacjonuje st. sierż. Agata Stefaniak, oficer prasowy KPP w Szczytnie.

 

Interwencja zaczęła się od czujności sąsiadki. Skończyła poważnymi zarzutami i widmem wieloletniej odsiadki. Policjanci szybko ustalili i zatrzymali 24-letniego mieszkańca Szczytna. Mężczyzna usłyszał zarzut rozboju i przyznał się do winy. Decyzją Sądu Rejonowego w Szczytnie najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Za rozbój grozi mu nawet 15 lat więzienia.

Reklama



Komentarze do artykułu

Napisz

Reklama


Komentarze

Reklama