Skarga na dyrektora GOK wraca na stół. Radni odrzucili uchwałę, w piątek kolejne głosowanie
Miała zakończyć sprawę, ale jej nie zakończyła. Rada Gminy Dźwierzuty odrzuciła projekt uchwały uznający za niezasadną skargę na dyrektora GOK Wojciecha Grochowalskiego. Za było pięciu radnych, przeciw siedmiu, jedna osoba wstrzymała się od głosu. Sama skarga dotyczy zablokowania mieszkanki na oficjalnym profilu GOK na Facebooku. Dyrektor był na sesji, ale nie zabrał głosu. Temat wróci już w piątek – na sesji nadzwyczajnej.
Skarga wpłynęła do rady 9 września. Nie chodzi w niej o program GOK, finanse czy organizację imprez. Spór zaczął się od Facebooka. Skarżąca zakwestionowała decyzję o zablokowaniu jej konta na profilu Gminnego Ośrodka Kultury. Argumentowała, że przez blokadę straciła dostęp do treści publikowanych przez gminną instytucję.
Sprawą zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. To nie pierwszy raz w tej kadencji, gdy radni Dźwierzut rozpatrują skargę dotyczącą GOK – w kwietniu rada podejmowała już uchwałę w sprawie skargi na bezczynność dyrektora tej instytucji.
DYREKTOR NIE POKAZAŁ MATERIAŁÓW
Projekt uchwały i jego uzasadnienie odczytała podczas wtorkowej sesji przewodnicząca rady Joanna Garlicka.
Z dokumentu wynika, że komisja poprosiła Wojciecha Grochowalskiego o wyjaśnienia. Dyrektor przedstawił swoje stanowisko, ale – jak zapisano w uzasadnieniu – nie przekazał dokumentów ani innych materiałów, które pozwoliłyby odtworzyć przebieg zdarzeń i ustalić przyczynę blokady.
Komisja wskazała jednocześnie, że również skarżąca nie przedstawiła pełnego materiału pokazującego wymianę komentarzy lub korespondencji przed zablokowaniem konta.
I właśnie brak dowodów stał się podstawą rekomendacji komisji. Trzech jej członków opowiedziało się za uznaniem skargi za niezasadną, dwóch było przeciw. Projekt trafił więc na sesję z propozycją: skargę odrzucić jako niezasadną.
RADA POWIEDZIAŁA „NIE”
Na sesji układ głosów był już inny. Za uchwałą zagłosowało pięciu radnych. Siedmiu było przeciw, jedna osoba się wstrzymała. Projekt upadł.
I tu ważne zastrzeżenie: odrzucenie uchwały o niezasadności skargi nie jest równoznaczne z uznaniem skargi za zasadną. Rada po prostu nie przyjęła zaproponowanego rozstrzygnięcia.
Dlatego sprawa pozostała otwarta.
„KTOŚ ZOSTAŁ ZABLOKOWANY ALBO NIE”
Radny Tomasz Bojanowski, który głosował przeciw projektowi, uważa, że problem sprowadza się do odpowiedzi na prostsze pytanie: skoro chodzi o oficjalny profil gminnej instytucji, to na jakiej podstawie mieszkaniec został odcięty od dostępu do niego?
– Fakt jest taki, że została zablokowana – mówi Bojanowski. – Jeżeli blokuje się kogoś na oficjalnym profilu, powinny być twarde podstawy, że naruszył regulamin albo prawo. Nie powinno to być uznaniowe.
Radny zwraca uwagę, że podczas rozpatrywania sprawy nie przedstawiono radnym screenów, wiadomości czy innych materiałów pokazujących zachowanie, które miałoby uzasadniać blokadę. Dodaje, że na komisji mówiono aby osoba skarżona udowodniła, że nie zrobiła nic złego.
– Tylko jak ktoś ma udowodnić, że czegoś nie zrobił? – pyta.
To stanowisko radnego. Komisja w swoim uzasadnieniu podkreślała natomiast, że materiału pozwalającego jednoznacznie odtworzyć wydarzenia zabrakło po obu stronach.
SOŁTYS BRONI DYREKTORA
Głos na sesji zabrała również sołtys Łupowa Katarzyna Szynkiewicz. Stanęła po stronie dyrektora.
Zwróciła uwagę, że temat Wojciecha Grochowalskiego wraca na obrady po raz kolejny i jej zdaniem ciągła krytyka utrudnia mu pracę.
– Dajcie temu chłopu pracować – apelowała.
Przekonywała też, że w GOK dużo się dzieje i że żadna osoba pełniąca funkcję publiczną nie zadowoli wszystkich. Sam Wojciech Grochowalski był obecny na sali. W tej części obrad nie zabrał głosu.
PIĄTEK: DRUGIE PODEJŚCIE
Na piątek ma zostać zwołana sesja nadzwyczajna poświęcona ponownemu rozpatrzeniu skargi. Według Tomasza Bojanowskiego tym razem radni mogą dostać projekt idący w przeciwną stronę – uznający skargę za zasadną.
– Pewnie teraz uchwała będzie o zasadności – mówi radny.
Nie przesądza to jednak wyniku. Bojanowski zapowiada, że sam nie będzie mógł uczestniczyć w piątkowych obradach z powodu wcześniej zaplanowanego wyjazdu. Według niego zabraknąć może także co najmniej jednego z radnych, którzy we wtorek głosowali przeciw uznaniu skargi za niezasadną. To może ponownie zmienić układ głosów. W piątek radni będą więc próbowali odpowiedzieć na pytanie, którego we wtorek nie rozstrzygnęli:
czy zablokowanie mieszkanki na oficjalnym profilu GOK było uzasadnione – i czy rada ma wystarczające podstawy, by to stwierdzić.
Skontaktowaliśmy się z dyrektorem GOK Dźwierzuty z prośbą i komentarz do sprawy. Zgodził się z nami na rozmowę. Przygotowujemy ją do publikacji.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

