Karny w 90. minucie zabrał Błękitnym punkty. Pasym prowadził w Piszu, wraca z porażką
Pięć minut wystarczyło Błękitnym Pasym, żeby objąć prowadzenie na boisku Mazura Pisz. Robert Malanowski wykorzystał dogranie Aleksandra Dobrzyńskiego i zrobiło się 0:1. Gospodarze wyrównali jeszcze przed przerwą, a gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w 90. minucie sędzia wskazał na jedenasty metr. Mazur wykorzystał rzut karny i wygrał 2:1.
Wyjazd do Pisza zaczął się dla Błękitnych tak, jak zespół mógł sobie zaplanować.
Już w 5. minucie Aleksander Dobrzyński wyrzucił piłkę z autu, a Robert Malanowski znalazł się kilka metrów od bramki gospodarzy i pokonał golkipera Mazura.
Błękitni prowadzili 1:0.
DOBRY POCZĄTEK NIE WYSTARCZYŁ
Pasymianie mieli kolejne okazje, ale sami przyznają, że nie rozegrali meczu na poziomie, którego od siebie oczekują. Mazur również dochodził do sytuacji i kilkukrotnie zagroził bramce gości.
Tuż przed zejściem do szatni gospodarze doprowadzili do wyrównania.
Po przerwie długo utrzymywał się wynik 1:1. Decyzja zapadła dopiero w ostatnich minutach.
90. MINUTA. SĘDZIA WSKAZUJE NA „WAPNO”
W 90. minucie arbiter podyktował rzut karny dla Mazura. Gospodarze wykorzystali jedenastkę i objęli prowadzenie 2:1.
Błękitnym nie udało się już odpowiedzieć.
Mazur Pisz – Błękitni Pasym 2:1.
Klub po meczu pogratulował rywalom zwycięstwa i podziękował zarządowi Mazura za pomoc w sprawach organizacyjnych związanych ze spotkaniem.
Osobne słowa skierował do swoich kibiców. Sympatycy Błękitnych wspierali drużynę zza ogrodzenia stadionu.
BŁĘKITNI O SĘDZIACH: „SZKODA SŁÓW”
W pomeczowym komunikacie pasymskiego klubu pojawił się również wyraźny komentarz dotyczący pracy zespołu sędziowskiego.
– Nie sposób na koniec nie wspomnieć o pracy arbitrów… ale szkoda słów. Przemilczmy to – napisali przedstawiciele Błękitnych.
Sponsorem Dnia Meczowego Błękitnych był burmistrz Pasymia Marcin Nowociński.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

