Czy opłaca się być wójtem? Tymiński po pierwszym pełnym roku pokazał 230 tys. zł dochodu z gminy
Dariusz Tymiński po raz pierwszy objął urząd wójta Dźwierzut w 2024 roku, zastępując Mariannę Szydlik. Dziś, po pierwszym pełnym roku pracy, można już zajrzeć do liczb. W oświadczeniu za 2025 rok wykazał 230 385,56 zł dochodu z zatrudnienia w Urzędzie Gminy Dźwierzuty. Rok wcześniej było to 178 230,28 zł, ale wtedy funkcję sprawował tylko przez część roku. Trzy kolejne oświadczenia pokazują więc nie tylko, ile daje stanowisko wójta, ale też jak w tym czasie zmieniały się jego oszczędności i majątek.
Pierwsze oświadczenie Dariusz Tymiński złożył 27 maja 2024 roku, już po objęciu urzędu. Wtedy nie wykazał jeszcze dochodu z pracy w gminie. Miał natomiast 189 866,75 zł oszczędności, dom o powierzchni 130 mkw. wyceniony na 550 tys. zł, działkę zabudowaną, budynek gospodarczy, działkę rolną i Toyotę Hilux z 2017 roku. Nie wykazał zobowiązań powyżej 10 tys. zł. To był punkt startu.
Rok później w oświadczeniu za 2024 rok pojawiła się już pierwsza duża kwota z urzędu: 178 230,28 zł dochodu z zatrudnienia w Urzędzie Gminy Dźwierzuty. Do tego Tymiński wykazał 10 172,46 zł świadczenia z ZUS. Nie był to jednak pełny rok pracy na stanowisku. Dlatego dopiero najnowsze oświadczenie pokazuje, ile finansowo daje cała roczna kadencja.
230 TYS. ZŁ ZA PEŁNY ROK
Za 2025 rok Tymiński wykazał 230 385,56 zł dochodu z pracy w urzędzie gminy. Jeśli tę kwotę podzielić przez 12 miesięcy, wychodzi około 19,2 tys. zł miesięcznie. To oczywiście tylko proste przeliczenie rocznego dochodu, a nie podana w oświadczeniu miesięczna pensja.
Najważniejsze jest co innego: pierwszy pełny rok na stanowisku daje już realny punkt odniesienia. Wójt Dźwierzut wykazał za ten czas ponad 230 tys. zł dochodu z urzędu. To o ponad 52 tys. zł więcej niż rok wcześniej, ale nie można tego traktować jako podwyżki. Rok 2024 był po prostu niepełnym okresem pracy.
OSZCZĘDNOŚCI ROSŁY, ALE BEZ SKOKU
Wraz z dochodami rosła też kwota odłożonych pieniędzy. Na początku kadencji było to 189 866,75 zł. Rok później – 208 499,37 zł. W najnowszym oświadczeniu Tymiński wykazał 224 408,03 zł. W ciągu analizowanego okresu oszczędności wzrosły więc o ponad 34,5 tys. zł. Nie oznacza to jednak, że właśnie tyle zostało z pensji wójta. Oświadczenie pokazuje stan majątku, ale nie pokazuje codziennych wydatków, kosztów życia ani wszystkich przepływów pieniędzy.
DOSZŁO MIESZKANIE I DRUGIE AUTO
Zmiany widać też w dalszej części dokumentu. Dom o powierzchni 130 mkw. pozostaje ten sam, choć jego wartość w najnowszym oświadczeniu wzrosła z 550 do 600 tys. zł. Nowością jest mieszkanie o powierzchni 60 mkw., wycenione na 150 tys. zł i wskazane jako współwłasność. Do Toyoty Hilux z 2017 roku doszedł Opel Astra z 2014 roku, również wykazany jako współwłasność w 50 procentach. Same dokumenty nie pokazują jednak, kiedy ani za ile te składniki majątku zostały nabyte. Nie ma więc podstaw, by łączyć je wprost z zarobkami z urzędu.
BEZ KREDYTÓW POWYŻEJ 10 TYS. ZŁ
Na tle dochodów i oszczędności zwraca uwagę jeszcze jedna rzecz. W każdym z trzech oświadczeń Tymiński wpisuje, że nie ma zobowiązań pieniężnych powyżej 10 tys. zł. To ważne, bo pozwala spojrzeć na jego sytuację finansową nie tylko przez pryzmat zarobków, ale też obciążeń.
CZY WIĘC OPŁACA SIĘ BYĆ WÓJTEM?
Jeśli patrzeć tylko na dochód z pracy w urzędzie, odpowiedź jest prosta: pierwszy pełny rok przyniósł Dariuszowi Tymińskiemu 230 385,56 zł dochodu z zatrudnienia w gminie Dźwierzuty. W tym samym czasie wzrosły jego oszczędności, pojawiło się mieszkanie i drugi samochód, a zobowiązań powyżej 10 tys. zł nadal nie wykazywał.
Ale z samych oświadczeń nie da się uczciwie wyciągnąć wniosku, że wszystkie te zmiany wynikają z objęcia funkcji wójta. Na pewno wskazuje to na zaradność i oszczędność wójta.
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

