Czy opłaca się być wójtem? Pierwszy pełny rok Kaczmarczyka to 242,9 tys. zł z gminy
Grzegorz Kaczmarczyk po raz pierwszy został wójtem gminy Rozogi w 2024 roku. Trzy jego oświadczenia majątkowe pozwalają zobaczyć finansowy początek tej kadencji. Najważniejsza liczba to 242 925 zł – tyle dochodu z zatrudnienia w gminie wykazał za pierwszy pełny rok sprawowania funkcji. Rok wcześniej, gdy urząd objął w trakcie 2024 roku, z gminy wykazał 144 401,54 zł. Oszczędności w tym czasie wzrosły z niespełna 7 do ponad 34 tys. zł, ale w najnowszym dokumencie pojawiło się również zobowiązanie na ponad 312 tys. zł.
Dla Grzegorza Kaczmarczyka obecna kadencja jest pierwszą w roli wójta. Wcześniej był radnym gminy, a od 2024 roku kieruje samorządem Rozóg. To sprawia, że jego kolejne oświadczenia majątkowe dają rzadką możliwość uchwycenia zmiany niemal od samego początku: dokument złożony po objęciu urzędu, później rozliczenie 2024 roku i wreszcie pierwszy pełny rok pracy na stanowisku.
Kiedy obejmował urząd w maju 2024 roku, jego oświadczenie majątkowe pokazywało niespełna 7 tys. zł oszczędności. Dziś można już policzyć, ile finansowo przyniósł mu pierwszy pełny rok pracy na stanowisku. Za 2025 rok wykazał 242 925 zł dochodu z tytułu zatrudnienia w gminie Rozogi. To najważniejsza liczba w trzech kolejnych oświadczeniach, choć nie jedyna zmiana w jego finansach.
To daje ciekawy punkt odniesienia. Mamy bowiem oświadczenie Kaczmarczyka złożone tuż po objęciu urzędu, dokument za 2024 rok i najnowsze – za pierwszy pełny rok pracy jako wójt.
I właśnie zarobki z gminy są tu najciekawsze.
NA POCZĄTKU JESZCZE BEZ PEŁNEGO ROKU
Pierwsze oświadczenie Kaczmarczyk złożył 7 maja 2024 roku. W części dotyczącej dochodów wykazał wtedy 18 969,20 zł z zatrudnienia oraz 3 203,06 zł diety radnego. Był to jednak dokument składany na początku kadencji, więc nie pokazuje jeszcze wynagrodzenia za pracę wójta w skali roku.
Więcej mówi oświadczenie za 2024 rok. Kaczmarczyk wpisał w nim 19 894,20 zł dochodu z zatrudnienia w GEO-MAR, 3 203,06 zł diety radnego oraz – co dla tego porównania najważniejsze – 144 401,54 zł dochodu z tytułu zatrudnienia w gminie Rozogi.
Nie był to jednak pełny rok sprawowania funkcji. Dlatego zestawienie 144 tys. zł z kolejnym rokiem i przedstawienie różnicy jako podwyżki byłoby błędem. Na właściwe porównanie trzeba było poczekać do następnego oświadczenia.
242 925 ZŁ ZA PIERWSZY PEŁNY ROK
W dokumencie dotyczącym 2025 roku Kaczmarczyk wykazał 242 925 zł dochodu z tytułu zatrudnienia w gminie Rozogi. To pierwszy pełny rok jego pierwszej kadencji, dlatego właśnie ta kwota najlepiej pokazuje finansowy wymiar stanowiska. Jeżeli tylko dla zobrazowania podzielić ją przez 12 miesięcy, otrzymujemy 20 243,75 zł miesięcznie. Nie jest to jednak miesięczna pensja wskazana w dokumencie. Oświadczenie podaje roczny dochód, a nie wysokość każdej wypłaty ani jej składniki.
Można więc bezpiecznie stwierdzić jedno: w pierwszym pełnym roku pracy na stanowisku Kaczmarczyk wykazał niemal 243 tys. zł dochodu z zatrudnienia w gminie.
Czy to dużo? Oświadczenie majątkowe nie jest dokumentem, który pozwala oceniać zakres obowiązków, czas pracy czy odpowiedzialność związaną z urzędem. Pozwala natomiast precyzyjnie pokazać kwotę.
WIĘCEJ ZARABIAŁ, WIĘCEJ MIAŁ NA KONCIE
Warto sprawdzić, co równolegle działo się z oszczędnościami. W maju 2024 roku Kaczmarczyk deklarował 6 992,85 zł. Rok później było to 27 088,74 zł, a w najnowszym oświadczeniu – 34 304,02 zł. Od początku kadencji wzrost wynosi więc 27 311,17 zł.
Nie oznacza to jednak, że dokładnie taką kwotę wójt odłożył z wynagrodzenia otrzymywanego z gminy. Oświadczenia nie pokazują wszystkich wydatków i przepływów finansowych. W najnowszym dokumencie pojawia się ponadto 101 500 zł ze sprzedaży działek. To odrębne źródło pieniędzy i nie należy go mieszać z dochodem z zatrudnienia w urzędzie.
ZMIENIŁ SIĘ TEŻ MAJĄTEK
Dopiero na dalszym planie pojawiają się nieruchomości i samochody. Na początku kadencji Kaczmarczyk wykazywał m.in. połowę domu o powierzchni 69 mkw., wycenionego na 160 tys. zł, kilka gruntów oraz Opla Zafirę z 2005 roku. W najnowszym oświadczeniu nadal figuruje dom o powierzchni 69 mkw., ale pojawia się także kolejna pozycja w rubryce dotyczącej domu, o wartości 280 tys. zł i ze wskazaną współwłasnością małżeńską. W formularzu zapisano przy niej powierzchnie „50 m², 100 m²”, dlatego na podstawie samego dokumentu nie należy przesądzać, jak dokładnie należy interpretować ten zapis.
W rubryce dotyczącej pojazdów obok Opla Zafiry pojawił się również Opel Insignia z 2010 roku. Same oświadczenia nie podają daty ani ceny nabycia samochodu.
JEST JESZCZE DRUGA STRONA BILANSU
Na początku kadencji Kaczmarczyk wykazywał pożyczkę gotówkową zaciągniętą na remont domu. Do spłaty pozostawało wówczas 42 524,15 zł. Rok później było to 38 406,11 zł, a w najnowszym oświadczeniu – 30 544,94 zł. Jednocześnie najnowszy dokument zawiera nowe zobowiązanie wynikające z aktu notarialnego. Do spłaty pozostaje pięć rat na łączną kwotę 312 125 zł.
Oświadczenie nie wyjaśnia, czego dokładnie dotyczy ta należność.
CZY WIĘC OPŁACA SIĘ BYĆ WÓJTEM?
Trzy dokumenty nie dają podstaw, by odpowiadać za Kaczmarczyka, czy urząd „się opłaca”. Pokazują jednak liczby, na podstawie których każdy może wyrobić sobie własne zdanie.
Najważniejsza jest jedna: 242 925 zł dochodu z tytułu zatrudnienia w gminie Rozogi za pierwszy pełny rok sprawowania funkcji.
W tym samym czasie wzrosły deklarowane oszczędności, zmienił się wykaz nieruchomości i samochodów, ale pojawiło się też zobowiązanie przekraczające 312 tys. zł. Dlatego najuczciwiej rozdzielić dwie rzeczy. Wiemy dokładnie, jaki dochód Kaczmarczyk wykazał z pracy w gminie. Nie wiemy natomiast, jaka część tych pieniędzy ostatecznie zwiększyła jego prywatny majątek netto.
A jeśli pytanie brzmi wyłącznie: ile finansowo dał pierwszy pełny rok na stanowisku wójta? – odpowiedź zapisana w oświadczeniu wynosi 242 925 zł dochodu za pierwszy pełny rok pracy.z zatrudnienia w gminie Rozogi. Czy to dużo?
Komentarze i materiały powiązane pojawią się poniżej.

